Ostatni mecz sezonu okazał się dla biało-zielonych podwójnie bolesny. MKS Ruch Ryki przegrał z Lublinianką Lublin 0:2 i spada z IV ligi do okręgówki. Na dodatek było to ostatnie spotkanie Sebastiana Kozdrója w roli trenera seniorów – szkoleniowca, który przez ponad sześć lat budował drużynę od podstaw.
Przed sobotnim meczem ryckiemu klubowi jeszcze matematycznie tlił się ratunek. Z informacji przekazanych przed gwizdkiem wynikało, że Granit Bychawa – bezpośredni rywal Ruchu w walce o utrzymanie – przegrał u siebie z Orlętami Łuków 2:3. Oznaczało to, że zwycięstwo z Lublinianką pozwoliłoby biało-zielonym przeskoczyć Granit w tabeli i opuścić strefę spadkową.
Ruch nie potrafił jednak skorzystać z tej szansy. Przegrał 0:2, a do pełni goryczy dorzucił samobójczy gol, który zaliczył się na konto rywali. Degradacja do Lubelskiej Klasy Okręgowej stała się faktem.
Mecz z Lublinianką był jednocześnie ostatnim spotkaniem Sebastiana Kozdrója na ławce trenerskiej Ruchu Ryki. Przed jego rozpoczęciem prezes klubu Elżbieta Kuchnio oraz Robert Gałązka w imieniu zarządu podziękowali szkoleniowcowi za lata poświęcenia i pracę na rzecz klubu.
Kozdrój stanowisko objął w maju 2019 roku w wyjątkowo trudnych okolicznościach – drużyna była już wtedy pewna spadku, a jej kondycja kadrowa i organizacyjna pozostawiała wiele do życzenia. Przez siedem sezonów konsekwentnie odbudowywał zespół, opierając go na wychowankach, których sam wcześniej szkolił w juniorach. Ukoronowaniem tej pracy był ubiegłoroczny awans do IV ligi. Łącznie poprowadził Ruch w 210 meczach (195 ligowych i 15 pucharowych).
W pożegnalnym spotkaniu zagrali: Belka, Kuchnio, Gąska, Piotrowski (85. Beczek), Kuta (46. Nastalski), Rafeld, Wasilewski (75. Lipiec), Oleksiuk (46. Bartosz Woźniak), Bułhak, Gałązka (80. Piskorz), Żelazko (89. Głodek). Trener: Sebastian Kozdrój.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze