Reklama

Przebudowa ul. 15 PP Wilków AK w Rykach pod lupą prokuratury

- Kierownik budowy, inspektor nadzoru oraz urzędnicy poświadczyli nieprawdę w dzienniku budowy i protokole odbioru robót - uważa Michał Miłosz. Radny zawiadomił prokuraturę

Zawiadomienie wpłynęło do prokuratury ryckiej, ale ta została wyłączona z postępowania. Sprawa trafiła do Puław. - 1 kwietnia wszczęliśmy śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez urzędników i inne osoby - potwierdza Katarzyna Abramowicz - Piłat, zastępca prokuratora rejonowego w Puławach. W tym tygodniu planowane są przesłuchania świadków. - Zwróciliśmy się też i czekamy na dokumentację z urzędu gminy w Rykach - oznajmia prokurator. Chodzi o przebudowę ul. 15 PP Wilków AK. Zdaniem radnego Miłosza doszło do poświadczenia nieprawdy przez kierownika robót i inspektora nadzoru inwestorskiego w dzienniku budowy oraz w protokole odbioru końcowego, pod którym podpisał się też burmistrz Jarosław Żaczek.

Zdążyć na czas

- Wpisali w uwagach, że trzeba poprawić oznakowanie poziome, ale w ogóle go nie było, to jak można poprawić coś czego nie ma - dziwi się Miłosz. Radny ma też zastrzeżenia co do terminu wylewania asfaltu. - Byłem 11 grudnia kiedy kładli warstwę wyrównawczą a w dzienniku budowy jest zapis, że było to robione 8 listopada. Humusowania pasów zieleni i posiania trawy nie zrobiono do tej pory - opowiada radny. Jego zdaniem wpisy były dokonywane na podstawie wcześniej ustalonego harmonogramu, a nie tego co i kiedy było robione w rzeczywistości.

Reklama

Inwestycję trzeba było rozliczyć do końca roku. Taki był warunek otrzymania 1,7 mln zł dotacji. Kolejny milion pochodził ze środków własnych. Czasu nie było za dużo. Gmina otrzymała dotację 4 lipca i ogłosiła przetarg. Budowa ruszyła w sierpniu. Zdaniem radnego Miłosza, można było ogłosić tzw. przetarg warunkowy i na drugi dzień po otrzymaniu dotacji firma mogłaby przystąpić do prac. W ten sposób drogowcy mieli by zapas dwóch miesięcy. - Radny jak zwykle mija się z prawdą. Przepisy umożliwiające ogłoszenie przetargu warunkowego w przypadku realizacji zadań z udziałem środków krajowych obowiązują dopiero od 19 września 2018 r. Przed tą datą było to absolutnie niemożliwe. 30 sierpnia mieliśmy już podpisaną umowę z wykonawcą. - odpowiada Jarosław Żaczek.

Nie posiali trawy, bo leżał śnieg

Burmistrz tłumaczy, dlaczego nie wymalowano pasów i nie posiano trawy. - Leżał śnieg, a to nie są warunki, żeby malować pasy dla pieszych czy siać trawę - mówi włodarz. Informuje, że protokół odbioru zawiera szereg prac, które firma ma wykonać do 30 kwietnia. Jeżeli chodzi o poziome oznakowanie ulicy to już zostało wykonane, bo pogoda na to pozwoliła - zaznacza burmistrz. Uważa, że nie ma żadnych podstaw, żeby gmina zwracała dotację. - Zadanie zostało zrealizowane w terminie – podkreśla Żaczek. - Protokół z uwagami wykonania drobnych prac uzupełniających do końca kwietnia został przekazany wraz z dokumentacją do urzędu wojewódzkiego i zadanie już zostało rozliczone. Podobną sytuację mieliśmy w przypadku ulic na Jarmołówce i tak to się odbywa nie tylko w naszej gminie - zaznacza Jarosław Żaczek. - To kolejna inwestycja, którą ten radny próbuje kwestionować. Jestem przekonany, że niczego nie znajdzie. Czasy realizacji zadań z pominięciem przepisów ustawy w naszej gminie o zamówieniach publicznych skończyły się jesienią 2014 roku - kończy włodarz.

Reklama

Radny uważa, że jako osoba publiczna miał obowiązek to zgłosić. - Po analizie dokumentów stwierdziłem, że doszło do nadużycia. Moim zdaniem efektem tego było wyłudzenie dotacji - mówi Michał Miłosz.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-04-17 16:21:48

    Radny zgłasza wyłudzenie dotacji na inwestycję w mieście? Znakiem tego gmina powinna zwrócić grube pieniądze. W czyim interesie działa radny Miłosz? Na pewno nie w interesie gminy. Żal czytać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości