Wniosek o zmianę wynagrodzenia złożył Andrzej Szmania. Przewodniczący rady gminy podwyżkę argumentował szerokim zakresem obowiązków służbowych wójta i wykonywaniem zadań o wysokim stopniu złożoności. Na tym argumenty się nie skończyły. Przewodniczący nawiązywał do wielu sukcesów inwestycyjnych za kadencji Zbigniewa Chlaściaka, faktu niezatrudnienia dla niego zastępcy oraz braku posiadania przez gminę samochodu służbowego, przez co wójt zmuszony jest podróżować prywatnym autem.
Już na komisjach widać było podziały pomiędzy radnymi. Komisja oświaty negatywnie zaopiniowała wniosek przewodniczącego. Poparły go z kolei komisje rolnictwa i finansów. Mało tego, ostatnia z komisji wnioskowała o zabezpieczenie środków na podwyższenie pensji pracownikom urzędu.
Ubiegłotygodniowa sesja pokazała dobitnie, że radni nie są jednomyślni w kwestii podwyżki.
- W prognozie wieloletniej jest napisane, że robimy cięcia i nie podwyższamy wynagrodzeń. Podnieśliśmy najwięcej ze wszystkich gmin w województwie podatki. Teraz aspekt społeczny będzie taki, że światło wygasili, podatki podnieśli i wójtowi podnieśli - stwierdził Henryk Sobiechowski.
- Jestem bardzo przeciwna tej podwyżce i nadal będę przeciwna. Jest kryzys, każą nam na wszystkim oszczędzać, a tu raptownie jest podwyżka. Ludzie mówią na ten temat, że podatki są podniesione i teraz podniesiemy panu wójtowi - wtórowała Wiesława Włodarczyk.
Większość rady poparła jednak wniosek Andrzeja Szmani.
- Inwestycje jak by nie było w Stężycy wykonano dosyć kosztowne - przyznał Leszek Kultys. - I suchą nogą przeszliśmy przez kryzys. Samo zatrudnienie zastępcy wójta to koszt dosyć spory, nie wspomnę o utrzymaniu kierowcy i samochodu. Zatrudnienie jakiejś osoby byłoby na pewno sporo droższe niż podwyżka.
Radni w swojej dyskusji wiele czasu poświęcili sprawie zwrotu za podróże wójta prywatnym samochodem w celach służbowych. Zwłaszcza, że przewodniczący w uzasadnieniu napisał, że Zbigniew Chlaściak ma zwracane wyłącznie za paliwo. Części radnych ten zapis się nie spodobał, gdyż stawka za przejechany kilometr pokrywa również koszty eksploatacji pojazdu.
Ostatecznie podwyżka dla wójta stała się faktem. Drugą kwestią były podwyżki dla pracowników urzędu gminy. W tej sprawie stanowiska broniła Wioletta Błaszczuk, skarbnik gminy: - My, jako pracownicy gminy, nie mamy podwyżek od 4 lat, gdzie nauczyciele mają je co roku.
Radni zdecydowali, że kwestia podwyżek rozpatrzona zostanie na komisjach i kolejnej sesji. Na nich ma zostać również rozpatrzona zmiana wysokości diet radnych. Czas pokaże, czy zostaną one obniżone, czy też podwyższone. Marek Wesołowski zaproponował, żeby radni pobierali za swoją pracę symboliczną złotówkę.
Wynagrodzenie zasadnicze: 4.600,00 zł brutto 5.000,00 zł brutto
Dodatek funkcyjny: 1.500,00 zł brutto 1.7000,00 zł brutto
Dodatek specjalny: 1.525,00 zł brutto 1.675,00 zł brutto
Dodatek za wieloletnią pracę: 920,00 zł brutto 1.000,00 zł brutto
RAZEM 8.545,00 zł brutto 9.375,00 zł brutto
6.020,87 zł netto 6.598,62 zł netto
Jak głosowali radni:
ZA: Leszek Kultys, Andrzej Szmania, Marian Błachnio, Tadeusz Ptaszek, Marek Wesołowski, Krzysztof Wilczak, Paweł Kowalski, Ewa Wojdat
PRZECIW: Józef Stelmasiewicz, Stefan Bilski, Henryk Sobiechowski
WSTRZYMALI SIĘ: Wojciech Marchel, Wiesława Włodarczyk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To jest tak zwany paradoks. Np w Rykach ponad 3000 ludności jest bez pracy, a 40% zarabia najniższą krajową, a tu starosta dostaje 1,500 zł podwyżki, bo ma roboty. Niech przyjdzie do mnie to pozna co to jest prawdziwa praca. Poza tym jeszcze czytam ostatnio,że bedzie jakis bal sportowca, czy coś takiego ( bez tego gmina zginie?), a nie ma żłobka, nie ma na przedszkola, nie ma bloku socjalnego, tylko nasze pieniadze ida na głupoty. To jak to jest?
Mieszkamy na zielonej wyspie,wiec podwyzki nam sie nalezą
Po pierwsze, @pawel - sprawdź dokładnie czyimi głosami był wybrany obecny wójt? Jakby wsie się dogadały w sprawie wspólnego kandydata i na niego głosowały, to Rosoły nie miałyby nic do powiedzenia. Niestety gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Po drugie, z czego to wynika, że wójt MUSI mieć zastępcę? Gmina Stężyca nie jest zbyt wielka, a ponadto się wyludnia, gospodarstwa koncentruję się w rękach pojedynczych rolników, więc w mojej ocenie zastępca wójta nie jest potrzebny. Po trzecie, z czego to wynika, że wójt MUSI mieć samochód służbowy z szoferem? Po Stężycy to sobie może pomykać rowerkiem, jak większość jej mieszkańców. Poza tym wystarczy w wymaganiach dla wójta wpisać posiadanie prawa jazdy i nie będzie potrzeba szofera. Za samochód służbowy może robić żuk z plandeką odkupiony z SKR-u.
Gratuluje Pani Wlodarczyk i Panu Sobiechowskiemu ze maja spoleczna odwage o tym glosno mowic potrzebujemy wicej takich obiektwnych spolecznikow szczegolnie w dobie kryzysu. Moze dowiemy sie w jakiej wysokosci Pan Wojt otrzymuje zwrot za kazdy przejechany kilmetr swoim prywatnym samochodem. Znam czlowieka ktory musi przezyc za 200zl. miesiecznie. Stan Aus.
I teraz prosze sobie pomyslec ze ludzie nie maja takiej miesiecznej wyplaty jak dodatek ,,wojta,,zaledwie 830zl,, dajta mu wiecej barany rogate. Rosoly maja wszystko a na wsiach nic sie nie robi,,,
Też chciałbym mieć takich kolegów.
To jest tak zwany paradoks. Np w Rykach ponad 3000 ludności jest bez pracy, a 40% zarabia najniższą krajową, a tu starosta dostaje 1,500 zł podwyżki, bo ma roboty. Niech przyjdzie do mnie to pozna co to jest prawdziwa praca. Poza tym jeszcze czytam ostatnio,że bedzie jakis bal sportowca, czy coś takiego ( bez tego gmina zginie?), a nie ma żłobka, nie ma na przedszkola, nie ma bloku socjalnego, tylko nasze pieniadze ida na głupoty. To jak to jest?
Mieszkamy na zielonej wyspie,wiec podwyzki nam sie nalezą
Po pierwsze, @pawel - sprawdź dokładnie czyimi głosami był wybrany obecny wójt? Jakby wsie się dogadały w sprawie wspólnego kandydata i na niego głosowały, to Rosoły nie miałyby nic do powiedzenia. Niestety gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Po drugie, z czego to wynika, że wójt MUSI mieć zastępcę? Gmina Stężyca nie jest zbyt wielka, a ponadto się wyludnia, gospodarstwa koncentruję się w rękach pojedynczych rolników, więc w mojej ocenie zastępca wójta nie jest potrzebny. Po trzecie, z czego to wynika, że wójt MUSI mieć samochód służbowy z szoferem? Po Stężycy to sobie może pomykać rowerkiem, jak większość jej mieszkańców. Poza tym wystarczy w wymaganiach dla wójta wpisać posiadanie prawa jazdy i nie będzie potrzeba szofera. Za samochód służbowy może robić żuk z plandeką odkupiony z SKR-u.