Jeszcze na początku czerwca wydawało się, że to może być spotkanie decydujące o awansie do V ligi. Niestety, Orły Kazimierz najpierw z "okręgówki" wyleczyły Amatora, a następnie pozbawiły złudzeń Mazowsze. Co prawda przed ostatnią kolejką stężyczanie mieli jeszcze cień nadziei na awans, ale musieliby wygrać z Amatorem i liczyć na to, że Orły stracą punkty z Górą Puławską. Tymczasem w Kazimierzu wszystko poszło zgodnie z planem, czyli Orły pokonały 3:1 Górę i mogły cieszyć się z awansu. A w Rososzy...
- ...Zagraliśmy bardzo źle - mówi Marcin Gajdziński, trener Mazowsza. - Nasza wiara w korzystne rozstrzygnięcie, a której i tak było niewiele, umarła szybko, bo już w 15 minucie, kiedy straciliśmy pierwszego gola. Do przerwy przegrywaliśmy 0:2, a po zmianie stron próbowaliśmy odrabiać straty, ale zapominając o obronie nadziewaliśmy się na kontry rywala.
- Byliśmy lepsi i zasłużenie wygraliśmy - podsumowuje Jarosław Prządka, trener Amatora. - W drugiej połowie mieliśmy 5-6 sytuacji sam na sam. Niestety, wykorzystaliśmy tylko jedną.
Ciekawostką jest to, że od kiedy drużynę ze Stężycy przejął Marcin Gajdziński, to Mazowsze nie potrafi wygrać z Amatorem. Był to trzeci mecz z Amatorem o punkty w A klasie Mazowsza Marcina Gajdzińskiego i trzecia porażka. Chociaż... Gospodarze popełnili błąd, który może ich kosztować 3 punkty w tym meczu. Otóż w 35 minucie Patryk Chachuła zmienił Pawła Młota, a sędzia tego spotkania dopatrzył się, że ten pierwszy piłkarz nie jest wpisany do protokołu. Decyzję w tej sprawie podejmie, najprawdopodobniej w czwartek Wydział Gier Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Jednak nawet, gdyby przyznano walkower Mazowszu, to i tak to nic nie zmieni w tabeli II grupy A klasy. Mazowsze zakończyło sezon na drugim miejscu, a Amator na czwartym. I tak pozostanie. W sezonie 2015/16 czekają nas kolejne derby w A klasie pomiędzy Mazowszem, a Amatorem.
Komentarze