Reklama

Dyrektor zapowiada, że rewolucji nie będzie

08/07/2015 00:00
Wcześniej pani Anna pracowała przez ponad 5 lat jako instruktor ds. teatru w instytucji, której teraz szefuje. Prowadziła też zajęcia z angielskiego, pomagała w pisaniu wniosków o dotacje oraz współorganizowała imprezy i wydarzenia. - Nie rzadko czułam się prawą ręką pani dyrektor - przekonuje. Ostatnio uczyła języka w szkole w Kawęczynie i Czernicu. Jako nauczyciel zawsze starała się poszerzać wiedzę i zainteresowania związane z kulturą i sztuką.

Jak sama mówi, praca w kulturze jest tym, w czym czuje się najlepiej. - Od zawsze lubiłam pracować z ludźmi i chciałam związać się z instytucją kulturalną - tłumaczy. Decyzję o ubieganie się o stanowisko podjęła nagle. - Nie myślałam o tym wcześniej. Kiedy pojawiła się oferta pracy, złożyłam dokumenty. Zrobiłam to dość późno i głównie dzięki licznym wypowiedziom wielu osób z gminy Kłoczew, które pozytywnie zmotywowały mnie do podjęcia tego kroku - dodaje.

Zapytaliśmy Annę Żaczek, czy stanowisko dyrektora domu kultury jest spełnieniem jej ambicji zawodowych. - Moją ambicją nie jest stanowisko, czy tytuł, ale praca dla kultury z korzyścią dla społeczeństwa - tłumaczy.

Nie będzie rewolucji

Anna Żaczek przejęła stanowisko po Barbarze Dębek, która prowadziła ośrodek przez 25 lat. Jednak jak zapewnia, nie zamierza zmieniać wizji prowadzenia GOK-u. - Żadnych rewolucji nie będzie. Wprowadzę natomiast pewne rozszerzenia - mówi nowa dyrektor. - Nasze społeczeństwo się starzeje więc ofertę musimy bardziej dostosować i dla tej grupy osób, oprócz dzieci i młodzieży - dodaje. - Nie odcinam się od tego co było do tej pory, bo uważam, że było wiele dobrych pomysłów i chciałabym je kontynuować - zdradza. Jak sama mówi, zawsze można zrobić coś więcej lub udoskonalić.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości