- Wpływy ze sprzedaży lodów, napojów czy zapiekanek nawet w 20 proc. nie pokrywają kosztów utrzymania plaży - informuje Jarosław Ptaszek, prezes Towarzystwa Przyjaciół Stężycy, które jest właścicielem kompleksu. Dlatego jeszcze w tym roku TPS planuje wystosować pismo do Rady Gminy Stężyca z prośbą o dofinansowanie miejsca do kąpieli. Jak przekonywał na walnym zebraniu członków Towarzystwa jego prezes, z plaży i kąpieliska korzystają przede wszystkim mieszkańcy gminy. - W przypadku braku chęci dofinansowania ze strony urzędu w następnym roku planujemy wprowadzić bilety za korzystanie z plaży - informuje Ptaszek. Zastrzega, że dzieci będą bezpłatnie korzystały ze zjeżdżalni.
- Jeśli do rady gminy wpłynie takie pismo, rozpatrzymy je na komisjach - mówi Tadeusz Ptaszek, przewodniczący rady gminy. - Na razie żadne pismo nie wpłynęło - dodaje.
Duże koszty
Na większości prywatnych kąpielisk wstęp jest płatny. Choćby na "Eko Farmie" w Woli Zadybskiej. - Jest to konieczne ze względu na wysokie koszty funkcjonowania takich miejsc - mówi Jarosław Ptaszek. W rocznym sprawozdaniu zarządu TPS można przeczytać, że najwięcej kosztów Wyspa Wisła ponosi w związku z przygotowaniem kąpieliska do sezonu. Dwa razy do roku są koszone i wywożone rośliny wodne. Takie prace trwają dwa tygodnie. Wynajem kosiarki to 400 zł netto za dzień pracy. Do tego dochodzi obsługa oraz utylizacja roślin. Zatrudnienie dwóch ratowników również wiąże się z wydatkami. W sprawozdaniu nie ma oficjalnych liczb, ale może być to kwota w granicach 7-9 tys. zł za sezon. "Dlatego jeśli dofinansowanie pokryje nam tylko część ponoszonych kosztów, to proporcjonalnie do dotacji ceny biletów będą niższe" - czytamy w rocznym sprawozdaniu zarządu TPS.
- To może być problem, ponieważtakie finansowanie nie należy do zadań gminy - mówi wójt Zbigniew Chlaściak. Na razie nie wiadomo, jakiej kwoty oczekuje Towarzystwo Przyjaciół Stężycy.
Tadeusz Ptaszek, przewodniczący rady gminy
Rozpatrzymy tę sprawę
Jeśli Towarzystwo Przyjaciół Stężycy zwróci się do nas w sprawie dofinansowania, rozpatrzymy ją na komisjach. Jak na razie żadne pismo nie wpłynęło.
Komentarze