Zanim jednak strażacy zaproszą gości postanowili zadbać o estetykę remizy i jej otoczenia. Pięknie ocieplony i pomalowany w tamtym roku budynek co prawda potrzebuje jeszcze ocieplenia stropu i wymiany poszycia dachu, ale i tak wygląda nieźle. Praca przy szykowaniu remizy do świętowania trwa w najlepsze. Panowie Grzegorz Szewczyk i Henryk Sęk uwijają się przy malowaniu drzwi garażowych. Wojciech Szewczyk i Adam Leciewicz przygotowują grunt pod ułożenie kostki brukowej.
Humory dopisują. Jest też czas, żeby pogadać trochę o strażackiej służbie. Na wyposażeniu OSP w Lendzie Ruskim ma ciężarowego Magirusa. To wóz niemieckiej marki produkującej sprzęt pożarniczy. Jest też motopompa i piła spalinowa. Co prawda druhowie z Lenda nie są zrzeszeni w Krajowym Systemie Ratowniczo - Gaśniczym, ale dzięki systemowi selektywnego wywoływania są w stanie szybko reagować na zagrożenia. - Jeżeli jesteśmy potrzebni komenda w Rykach uruchamia system. W naszej remizie wyje syrena, a dodatkowo informację o alarmie dostajemy esemesami na komórki - mówi Wojciech Szewczyk. Ochotnicy sami kupili sobie system wywoływania. Odkładali kilka lat pieniądze, które otrzymują jako ekwiwalent za udział w akcjach. System kosztował ok. 4 tys. zł.
OSP w Lendzie Ruskim liczy 26 strażaków: 22 jest czynnych, 2 wspierających i 2 honorowych.
W ramach obchodów 90-lecia strażacy przygotowali dla swoich gości kilka atrakcji. Najbardziej widowiskową będzie pokaz umiejętności. Będzie gaszenie płonącego samochodu i akcja ratownictwa drogowego. Druhowie pochwalą się również swoją zabytkową pompą, którą wykorzystują w czasie strażackich pokazów retro, które odbywają się w Garwolinie. Obchody już 20 września.
Niebezpieczna akcja
Wśród wielu akcji, w jakich przyszło brać im udział, strażacy ochotnicy z Lenda Ruskiego wspominają podpalenia stodół, do których dochodziło w 2009 roku. - Tylko co zdążyłem wejść do domu rozległ się alarm. Paliła się stodoła. Jak dojechaliśmy to już się dach łamał - mówi Wojciech Szewczyk. Pięć tygodni później ktoś podpalił drugą stodołę. - Musiało być dobrze podlane benzyną - dodaj ochotnik.
Henryk Sęk, prezes OSP w Lendzie Ruskim
Bezpieczne powroty
To czego można nam życzyć z okazji 90-lecia istnienia, to tyle samo co wyjazdów z remizy szczęśliwych powrotów. A jeżeli wyjazdów, to jak najwięcej na imprezy (śmiech).
Komentarze