W lipcu 1992 roku z inicjatywy Szczepana Kałaski powstał Ludowy Zespół Sportowy "Bezdomni" Nowodwór. Rok później, po awansie do A klasy, "Bezdomni" zmienili nazwę na "Orlęta". W 1998 klub zawiesił działalność.
Reaktywacja
Rok 2015. Na pomysł reaktywacji piłkarskiej drużyny w Nowodworze wpadł Łukasz Wojtaś. - Przeszkadzało mi, że gmina Nowodwór jako jedyna w powiecie ryckim nie miała klubu sportowego - mówi Wojtaś. Pochodzący z Trzcianek były zawodnik Ruchu Ryki, Amatora Leopoldów Rososz i GSKS-u Ułęż spotkał się z Ryszardem Piotrowskim, wójtem gminy Nowodwór. Przedstawił mu koncepcję funkcjonowania zespołu. Piotrowskiemu plan się spodobał.
Wojtaś zajął się organizowaniem drużyny. Sprawy "papierkowe" ogarnął Konrad Woźniak, który jest prezesem klubu. - Namówienie i zebranie ludzi do gry nie stanowiło problemu. Najgorsze było przygotowanie i zebranie dokumentów, rejestracja itp. - wyjaśnia Wożniak.
Na zebraniu założycielskim było 17 osób. Klub został zarejestrowany 8 czerwca. - Na razie nasze wyniki sportowe nie są najlepsze, ale myślę, że z biegiem czasu znacznie je poprawimy - dodaje prezes. W klubie nikt nie ma wątpliwości, że reaktywowane "Orlęta" wywodzą się z dawnych "Orląt". - Chcemy kontynuować to co przed laty zaczęli nasi poprzednicy - zaznacza Woźniak.
Gmina pomaga piłkarzom
Ryszard Piotrowski, były piłkarz "Bezdomnych" i "Orląt" Nowodwór stawia na młodzież. To za jego kadencji w Nowodworze powstało boisko piłkarskie, a na terenie gminy dwa kompleksy sportowe "Orlik" i jedna sala gimnastyczna. Obiekty nie świecą pustkami. Zdaniem wójta, te inwestycje służą zdrowiu i konsolidują społeczeństwo. - Gmina oddała "Orlętom" we władanie boisko i budynek na szatnie - mówi Piotrowski. - Zakupiliśmy im dwa komplety strojów. Cieszę się, że młodzi ludzie chcą grać - dodaje.
Gmina finansuje wyjazdy piłkarzy na mecze, opłaca sędziów i zajmuje się konserwacją oraz przygotowaniem boiska. Wójt zapewnia, że w następnym roku w budżecie gminy znajdą się pieniądze na klub. - Przed laty dla mnie i moich kolegów droga do sportu była długa i wyboista - twierdzi Ryszard Piotrowski. - Boisko kosiliśmy sami.Bramki były spawane na podwórku u Kałasków. Pamiętam, jak woziłem motorem siatki na bramki na boisko oddalone 3 kilometry od wsi. O wszystko musieliśmy wystarać się sami - opowiada wójt.
W zamyśle "Orlęta" Nowodwór mają być klubem lokalnym, skupiającym młodzież głównie z terenu gminy Nowodwór i ościennych miejscowości. Zarząd myśli o zgłoszeniu do rozgrywek drużyny juniorów. Ale wszystko zależy od chętnych do gry i zasobów finansowych klubu.
Spotkanie pokoleń
Dziesięć dni temu mecz w Nowodworze przegrany 0:1 z "Gigantem" Przytoczno obserwowała liczna grupa kibiców. Wśród nich, byli piłkarze "Bezdomnych" Nowodwór. Z inicjatywy wójta gminy i Adama Kałaski zrodził się pomysł na spotkanie dwóch piłkarskich pokoleń. Okazją była ostatnia niedziela, bo "Orlęta" w ostatniej kolejce B klasy pauzowały. Naprzeciwko siebie stanęli m.in. Sławomir Prządka, były król strzelców "Bezdomnych" i jego syn Mateusz, Ryszard Piotrowski i jego syn Daniel. Obie strony zgodnie potwierdziły, że była to zabawa, w której wygrała młodzież 4:0. Gole dla "młodych" "Orląt" zdobyli: Łukasz Staniak 2, Seweryn Habowski i Kamil Wojtaś. Po meczu wszyscy spotkali się przy ognisku. Starsi wspominali swoje piłkarskie wyczyny sprzed lat. Młodzi snuli plany związane najpierw z podbojem B klasy, a później wyższych szczebli futbolowych lig.
Wyjaśnienie
Przed tygodniem w artykule "Od Bezdomnych do Orląt" wkradł się błąd. "Orlęta" Nowodwór w swoim pierwszym A klasowym meczu z "Hetmanem" Gołąb wygrały 7:1, a nie przegrały, jak było napisane. Gole dla "Orląt" zdobywali: Sławomir Prządka 3, Grzegorz Grzelak 2, Grzegorz Narecki i Piotr Paweł Rosiak. Za pomyłkę przepraszam.
Komentarze