Reklama

Chcą kontynuować działalność swoich poprzedników

06/10/2015 20:00
W lipcu 1992 roku z inicjatywy Szczepana Kałaski powstał Ludowy Zespół Sportowy "Bezdomni" Nowodwór. Rok później, po awansie do A klasy, "Bezdomni" zmienili nazwę na "Orlęta". W 1998 klub zawiesił działalność.

Reaktywacja

Rok 2015. Na pomysł reaktywacji piłkarskiej drużyny w Nowodworze wpadł Łukasz Wojtaś. - Przeszkadzało mi, że gmina Nowodwór jako jedyna w powiecie ryckim nie miała klubu sportowego - mówi Wojtaś. Pochodzący z Trzcianek były zawodnik Ruchu Ryki, Amatora Leopoldów Rososz i GSKS-u Ułęż spotkał się z Ryszardem Piotrowskim, wójtem gminy Nowodwór. Przedstawił mu koncepcję funkcjonowania zespołu. Piotrowskiemu plan się spodobał.

Wojtaś zajął się organizowaniem drużyny. Sprawy "papierkowe" ogarnął Konrad Woźniak, który jest prezesem klubu. - Namówienie i zebranie ludzi do gry nie stanowiło problemu. Najgorsze było przygotowanie i zebranie dokumentów, rejestracja itp. - wyjaśnia Wożniak.

Na zebraniu założycielskim było 17 osób. Klub został zarejestrowany 8 czerwca. - Na razie nasze wyniki sportowe nie są najlepsze, ale myślę, że z biegiem czasu znacznie je poprawimy - dodaje prezes. W klubie nikt nie ma wątpliwości, że reaktywowane "Orlęta" wywodzą się z dawnych "Orląt". - Chcemy kontynuować to co przed laty zaczęli nasi poprzednicy - zaznacza Woźniak.

Gmina pomaga piłkarzom

Ryszard Piotrowski, były piłkarz "Bezdomnych" i "Orląt" Nowodwór stawia na młodzież. To za jego kadencji w Nowodworze powstało boisko piłkarskie, a na terenie gminy dwa kompleksy sportowe "Orlik" i jedna sala gimnastyczna. Obiekty nie świecą pustkami. Zdaniem wójta, te inwestycje służą zdrowiu i konsolidują społeczeństwo. - Gmina oddała "Orlętom" we władanie boisko i budynek na szatnie - mówi Piotrowski. - Zakupiliśmy im dwa komplety strojów. Cieszę się, że młodzi ludzie chcą grać - dodaje.

Gmina finansuje wyjazdy piłkarzy na mecze, opłaca sędziów i zajmuje się konserwacją oraz przygotowaniem boiska. Wójt zapewnia, że w następnym roku w budżecie gminy znajdą się pieniądze na klub. - Przed laty dla mnie i moich kolegów droga do sportu była długa i wyboista - twierdzi Ryszard Piotrowski. - Boisko kosiliśmy sami.Bramki były spawane na podwórku u Kałasków. Pamiętam, jak woziłem motorem siatki na bramki na boisko oddalone 3 kilometry od wsi. O wszystko musieliśmy wystarać się sami - opowiada wójt.

W zamyśle "Orlęta" Nowodwór mają być klubem lokalnym, skupiającym młodzież głównie z terenu gminy Nowodwór i ościennych miejscowości. Zarząd myśli o zgłoszeniu do rozgrywek drużyny juniorów. Ale wszystko zależy od chętnych do gry i zasobów finansowych klubu.

Spotkanie pokoleń

Dziesięć dni temu mecz w Nowodworze przegrany 0:1 z "Gigantem" Przytoczno obserwowała liczna grupa kibiców. Wśród nich, byli piłkarze "Bezdomnych" Nowodwór. Z inicjatywy wójta gminy i Adama Kałaski zrodził się pomysł na spotkanie dwóch piłkarskich pokoleń. Okazją była ostatnia niedziela, bo "Orlęta" w ostatniej kolejce B klasy pauzowały. Naprzeciwko siebie stanęli m.in. Sławomir Prządka, były król strzelców "Bezdomnych" i jego syn Mateusz, Ryszard Piotrowski i jego syn Daniel. Obie strony zgodnie potwierdziły, że była to zabawa, w której wygrała młodzież 4:0. Gole dla "młodych" "Orląt" zdobyli: Łukasz Staniak 2, Seweryn Habowski i Kamil Wojtaś. Po meczu wszyscy spotkali się przy ognisku. Starsi wspominali swoje piłkarskie wyczyny sprzed lat. Młodzi snuli plany związane najpierw z podbojem B klasy, a później wyższych szczebli futbolowych lig.

Wyjaśnienie

Przed tygodniem w artykule "Od Bezdomnych do Orląt" wkradł się błąd. "Orlęta" Nowodwór w swoim pierwszym A klasowym meczu z "Hetmanem" Gołąb wygrały 7:1, a nie przegrały, jak było napisane. Gole dla "Orląt" zdobywali: Sławomir Prządka 3, Grzegorz Grzelak 2, Grzegorz Narecki i Piotr Paweł Rosiak. Za pomyłkę przepraszam.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości