Reklama

Burmistrz boi się o absolutorium

09/12/2015 04:00
Radni odrzucili zmiany w budżecie na 2015 rok proponowane przez Beatę Siedlecką. Niewykonanie uchwały budżetowej może doprowadzić do tego, że burmistrz nie otrzyma absolutorium i w konsekwencji straci posadę

Beata Siedlecka proponowała, by zdjąć z inwestycji zaplanowanych w tym roku dwa zadania, których miasto po prosu nie zdąży wykonać do końca grudnia. Miałyby zostać one przesunięte na rok 2016. Chodzi o modernizację parkingu i drogi dojazdowej do Przedszkola nr 4. Miasto planowało pierwotnie wydać na ten cel 125 tys. zł. Drugim zadaniem jest wart 140 tys. zł projekt przebudowy dróg w osiedlu Jagiellońska.

Zdaniem burmistrz te dwie inwestycje nie mogą być zrealizowane w tym roku z "przyczyn obiektywnych". - Przebudowa dróg na osiedlu Jagiellońska jest na etapie projektowania. Projekt zostanie zakończony w przyszłym roku, bo miasto musi uzyskać decyzję środowiskową a w tym roku tej decyzji nie uzyska - argumentuje pani włodarz.

Miastu grozi niewykonanie budżetu

Zdaniem pani burmistrz, modernizacja parkingu i drogi dojazdowej do przedszkola nie dojdzie do skutku, bo jest za mało czasu. - Przetarg zakończyłby się na koniec grudnia - mówi Siedlecka. Proponowane przez nią zmiany dałyby 200 tys. zł, które zaproponowała przeznaczyć jeszcze w tym roku na wykup gruntów pod inwestycje.

Przeciw propozycjom byli niektórzy radni. - Co ja mam powiedzieć mieszkańcom? Ta dokumentacja jest robiona już dwa lata. Ludzie mają dość chodzenia w gumowcach - mówi Krystyna Mikusek.

Siedlecka zapewniała jednak, że projektowanie inwestycji na os. Jagiellońska zostanie zakończone w przyszłym roku, a płatność zostanie zabezpieczona w projekcie na 2016 rok. Przed głosowaniem burmistrz przestrzegała radnych. - Jeśli zadanie wejdzie do budżetu, nie zostanie zrobione. Doprowadzi to do tego, że budżet nie zostanie wykonany. Rada oceniając działania burmistrza będzie wystawiała cenzurę za niewykonanie budżetu - mówi burmistrz. Chodzi o to, że w czerwcu rada może nie udzielić Beacie Siedleckiej absolutorium. A to w konsekwencji może się skończyć inicjatywą referendum w sprawie odwołania burmistrza.

Nie jesteśmy jak maszynki do głosowania 

Zamieszanie związane ze zmianami w budżecie, to zdaniem Beaty Siedleckiej, gra polityczna opozycyjnego klubu "Razem dla Dęblina". Burmistrz uważa, że 11 radnych głosuje zawsze przeciwko jej inicjatywom.

Zarzuty odpiera Waldemar Chochowski, przewodniczący Rady Miasta i jednocześnie klubu "Razem dla Dęblina". - Dla mnie oszustwem jest to, że na początku roku wprowadza się inwestycje, a na koniec roku je się zdejmuje, żeby nie trzeba było się z nich spowiadać przed mieszkańcami - uważa Chochowski. Tłumaczy, że radni chcą pozostawić te inwestycje, żeby w przyszłym roku nie martwić się, skąd wziąć na nie pieniądze. - Będziemy chcieli przy sprawozdaniu z budżetu weryfikować, co zostało zrobione, a co nie. Będziemy to oceniać, bo po to jesteśmy. Nie po to, żeby jak maszynki do głosowania podnosić ręce - kończy Chochowski.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości