Reklama

Miasto chce likwidacji dwóch "zerówek"

16/02/2016 23:00
Chodzi o reformę, którą niedawno wprowadził rząd podwyższając do 7 lat wiek dzieci zaczynających edukację. W przypadku Dęblina skutkuje to tym, że władze miasta muszą pogodzić interesy rodziców z rachunkiem ekonomicznym.

W trudniejszej sytuacji mogą znaleźć się choćby rodzice pięciolatków, którzy w tym roku szkolnym chodzą do "zerówki" przy Zespole Szkół nr 3. Jeżeli zapadnie decyzja o tym, że od września w "Trójce" nie zostanie utworzona zerówka, to ludzie ci staną przed dylematem - czy zostawić pociechę w "zerówce", ale przenieść do innej placówki, czy posłać jako sześciolatka do pierwszej klasy.

Dziś z "zerówce" w ZS nr 3 jest 18 uczniów. Połowa rodziców zadeklarowała, że ich dzieci trafią do pierwszej klasy. - Pozostali chcą zostawić pociechy w "zerówce" - mówi dyrektor Anna Dominiak. I tu powstaje problem. Jeśli szkoła nie zbierze oddziału (18 dzieci - dod. red.), to klasa nie powstanie. - Miastu nie opłaca się otwarcie niepełnej klasy - mówi burmistrz Beata Siedlecka. Tłumaczy, że nie godząc się na utworzenie zerówki w "Trójce", chce zachęcić rodziców, aby posłali 6-letnie dzieci do szkoły. - Chcę zbudować mocne pierwsze klasy, ponieważ w wyniku cofnięcia reformy o oświacie, możemy mieć problem z ich utworzeniem. To da możliwość zatrudnienia nowych nauczycieli - przekonuje Siedlecka.

- To, co mówi pani burmistrz, nie trzyma się kupy - mówi pani Monika, mama dwóch uczniów z zerówki i pierwszej klasy. - Chce oszczędzać, jednocześnie wydając pieniądze, a dzieci ucierpią najbardziej - dodaje.

Wszystko w rękach urzędu miasta

Dziś jeszcze nie jest przesądzone, jak sytuacja się potoczy. Jeżeli "zerówka" w "Trójce" nie powstanie, to dla obecnych dzieci 5-letnich nie będzie miejsca także w pobliskim przedszkolu na Michalinowie. - Można przepisać dzieci do szkół nr 5 oraz 4 - mówi Siedlecka.

Kłopotem jest odległość. - To po prostu za daleko. Nie wyobrażam sobie, żebym miała wozić syna na os. Lotnisko - argumentuje jedna z mam.

Mimo wielu znaków zapytania, w Zespole Szkół nr 3 trwa rekrutacja dzieci do "zerówki". - Może nam się nie udać zebrać odpowiedniej ilości dzieci. Jeśli nawet, to decyzja o utworzeniu klasy, będzie zależeć od urzędu miasta - informuje Anna Dominiak

Dyrekcja obawia się, że straci więcej wychowanków niż tylko tych z zerówki. Do placówki uczęszcza wiele rodzeństw. Jeśli jedno z dzieci zostanie przeniesione w inne miejsce, to część rodziców deklaruje przeniesienie też drugiej, czy trzeciej pociechy. - Mam takie sygnały od rodziców - potwierdza Dominiak. Dyrektor dodaje, że w ostatnich latach szkoła została przystosowana dla najmłodszych uczniów. Klasa została wyposażona w regulowane meble, obok jest druga sala do zabaw i ruchu, wyłącznie do ich dyspozycji. Na najmłodszych czeka też bezpłatna świetlica.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości