Beata Siedlecka przedstawiła radzie miasta projekt uchwały dotyczący zmian granic administracyjnych Dęblina. Chodzi o zwiększenie powierzchni miasta o ok. 84 ha. W piątek (1 lipca) dęblińscy radni będą omawiać ten niekorzystny dla gminy Stężyca projekt. To właśnie jej kosztem Dęblin miałby zwiększyć swój obszar. Gra toczy się nie tylko o sporo ziemi, ale również o blisko 200 tys. zł rocznie, które obecnie wpływa do urzędu gminy Stężyca z tytułu podatku od nieruchomości, konkretnie z oczyszczalni ścieków.
W proponowanej uchwale burmistrz zamierza przeprowadzić konsultacje społeczne tylko z mieszkańcami Dęblina (!).
Władze gminy Stężyca nie kryją oburzenia z tego powodu ponieważ z dęblińskiego urzędu nie otrzymali żadnych informacji do tej pory odnośnie całej sprawy. - Nikt z nami nie konsultował takich zmian - mówi radny Henryk Sobiechowski. - Takie postępowanie to czysta bezczelność - dodaje. - To metody czysto putinowskie - wtóruje Leszek Kultys, radny z Paprotni.
O tym jak będzie się rozwijać sytuacja pomiędzy gminami oraz o powodach zmian granic przeczytacie Państwo już w najbliższym wydaniu "Twojego Głosu"
Komentarze