Władze gminy Stężyca są oburzone, ponieważ z dęblińskiego magistratu nie dotarły żadne oficjalne informacje w tej sprawie. - Na początku roku pani burmistrz wspominała, że jeden z radnych wyszedł z propozycją zmiany granic - mówi Zbigniew Chlaściak, wójt gminy. - Jednak nie myśleliśmy, że to są poważne plany - dodaje. Pretensje do dęblińskich władz mają miejscowi rajcy. - Nikt z nami nie konsultował takich zmian - mówi radny Henryk Sobiechowski. - Takie postępowanie to bezczelność - dodaje.
Zrobić porządek
- Ze względów ekonomicznych musimy uporządkować tę sytuację - przekonuje burmistrz Dęblina. - Lepiej, żeby te pieniądze zostawały w naszym mieście,ponieważ dzięki temu będziemy mogli przeprowadzić więcej inwestycji - dodaje Beata Siedlecka. Jak przekonuje, przez wiele lat miasto nie rozwiązało tego problemu i teraz przyszedł czas, aby się z nim zmierzyć.
Komentarze