Trasa w Kluszkowcach nie było łatwa. - Biegłam 10 km pod górę, a potem zbiegałam 4,8 km. Cała trasa to około 15 km - opowiada. Zwycięstwo jest szczególnie ważne, bo Ania odniosła je tuż po kontuzji. Zmagała się z naderwaniem ścięgna Achillesa i mięśnia płaszczkowatego łydki. - Nie spodziewałam się pierwszego miejsca. Byłam w szoku, że pokonałam własne słabości. Czułam ogromną euforię, radość i spełnienie - mówi zawodniczka.
Komentarze