W tym roku w gminie Stężyca odbyły się cztery posiedzenia radnych. Na większości z nich brakowało Józefa Stelmasiewicza. W biurze rady dowiedzieliśmy się, że rajca ze Stężycy obecny był tylko raz. - W styczniu - informuje Teresa Sadurek z urzędu gminy. Absencja na sesjach to nie jedyny jego "grzech". Jako członek komisji oświaty, na pięć posiedzeń w roku 2016 pojawił się 3 razy. Na ostatnim nie zabawił długo. Nie pojechał z pozostałymi radnymi na objazd do Paprotni, Pawłowic i Rokitni. Nie przeszkodziło to, aby dietę za posiedzenie wziął.
Czy i jak radny Stelmasiewicz wytłumaczy się ze swoich nieobecności przeczytacie państwo w najnowszym wydaniu "Twojego Głosu".
Może zatruł sie szambem co mieszkańcy Nadwiślanki leją na pola