29 stycznia (piątek) o godz. 9 odbędzie się sesja rady powiatu
Proponowany porządek Sesji:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A co innego ryccy radni potrafią? Tylko gadać po próżnicy i kłócić się między sobą. A jak przychodzi czas do działania to wszystko jest robione pod publiczkę, po łebkach i na ostatnią chwilę.
to na radnego w następnej kadencji i pokażesz jak trzeba pracować
Nie jestem zainteresowany taplaniem się w tym błocie. Zostawiam to innym. Bo już jakiś randy rycki, jeden z niewielu, którzy chcieli coś zrobić dla lokalnej społeczności, powiedział, że większości radnych na niczym nie zależy, tylko na ciągłym sprzeczaniu się, wytykaniu sobie błędów i braniu kasy.
Tak z innej beczki to mam pytanie kiedy udzielni władcy Ryk i okolic, jaśniepan i władca folwarku zwierzęcego o nazwie "Spółdzielnia mieszkaniowa w Rykach" wezmą się za odśnieżanie, posypanie solą chodników i dróg, usunięcie śniegu,sopli z dachów? Mam nadzieję, że znają przepisy, które ich do tego zobowiązują, a konkretnie ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz.U. 1996 nr 132 poz. 622) i ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (Dz.U. 1994 nr 89 poz. 414), a artykuł 61 tego aktu prawnego dotyczy między innymi odśnieżania dachu i usuwania sopli przez właściciela lub zarządcę obiektu budowlanego. A za ewentualne szkody właściciel nieruchomości odpowiada na zasadzie winy określonej w art. 415 kodeksu cywilnego, np:. za złamanie nogi lub zalanie komuś mieszkania przez topniejący śnieg. Napisałem tutaj, bo nikt w redakcji TG jeszcze nie wpadł na pomysł, żeby udzielnym władcom o tym przypomnieć. Nie wiem, czy muszą to z nimi skonsultować, czy nieśmiało się ich zapytać czy łaskawie udzielą im w tej sprawie audiencji.
huraaa nareszcie temat spółdzielnia mieszkaniowa Ryki, prosimy o artykuł o tej fenomenalnej instytucji w gazecie , zima a oni nas mrożą w mieszkaniach , dymek z 1 kominka pół zimy ,
To nie jest instytucja. To coś jak stowarzyszenie. Tam powinni rządzić spółdzielcy, a rządzi grupka kolesi, którzy korzystają z nieznajomości przepisów przez spółdzielców. I tak np nie chce im się ruszyć 4 liter ze stołków, żeby łaskawie zrobić to co do nich należy w/g obowiązujących przepisów, bo w/g chamskich słów prezesa musiałby podwyższyć pensję pracownikom. I spółdzielcy jako pracodawcy prezesunia nie mogą znać jego pensji, bo w/g rady nadzorczej ludzie mogliby zazdrościć. Także nie można zawracać głowy prezesuniowi i rada nadzorcza odmówiła podania maila do kontaktu. Takich kwiatków tam jest więcej, jak np czynsze na poziomie stolicy, ciągłe podwyżki na fundusz remontowy, z których to nic nie wynika, bo ciągle wszystko jest nieodnowione. Co do czynszów, to podejrzewam, że spółdzielnia ma długi, a kto będzie spłacał, jak nie p Tylko przesunio ma się jak pączek w maśle biorąc po miesiąc niewiadomo ile kasy i w niewiadomy sposób przechodząc wszelkie absolutoria, bo w prywatnej spółce za takie olewanie sprawy to by długo nie zagrzał miejsca i jeszcze by dostał na drogę tzw. "wilczy bilet". Tak w ogóle to ryccy spółdzielcy to skończone barany, bo zamiast zrobić porządek na walnym ze zatrudnionymi przez siebie pracownikami(zarząd do administrowania zasobami spółdzielni, rada nadzorcza), to co rok przyklepują dla nich absolutorium i dają się robić w konia grupce kolesi zatrudnionej za ich własną kasę. Podejrzewam, że to ze zwykłego lenistwa lub po PRLu niektórzy są w takim stanie mentalnym, bo lepiej jak ktoś za nich coś zrobi, po co się wysilać. A potem na takim stanie rzeczy korzystają nieliczni, a ty spółdzielco płać i płacz.
Miało być: Co do czynszów, to podejrzewam, że spółdzielnia ma długi, a kto będzie spłacał, jak nie pracodawcy prezesunia.
W/g mnie to do powinni zmienić ustawy i do zarządzania spółdzielnią powinien być wyznaczony jakiś menedżer z prawdziwego zdarzenia z wyższym wykształceniem, który by miał na kontrakcie co musi zrobić co rok, a jak nie wykona, to niech spada na drzewo. A póki, co to mamy przepisy, jakie mamy bo żadnemu rządowi tak do końca nie chce się zająć tą sprawą. I jest tak jak widać.
Jak spółdzielcom coś leży na wątrobie, a prezesunio ich tylko olewa, to jedyny sposób rozmowy z tymi typami to walka w sądzie o swoje prawa. To rada ode mnie.
I jeżeli chcecie mieć wpływ na to co się dzieje w waszej spółdzielni to chodźcie na walne i najszybciej doprowadźcie do zmiany składy rady nadzorczej na swojaków, a nie zwolenników prezesunia. Wtedy bez was nic nie zrobią, bo rada nadzorcza kontroluje działalność zarządu. I co rok ustalać skład na taki, który jest dla was korzystny.
Kokos czyli to klika ,paka znajomków ci co zarządzają spółdzielnią i za kasę za czynsze sobie tyle lat fajnie żyją !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Miałem parę razy nieprzyjemność z tym psuedoprezesem i jego świtą, w/g mnie to jaśniepan i władca spółdzielni nie powinien dostawać nawet najniższej pensji, bo zwyczajnie na to nie zasługuje swoim chamskim zachowaniem i ciągłym lekceważeniem spółdzielców.
Nie wiem jak jest w ryckiej spółdzielni, bo zarząd nie dopuszcza spółdzielców do dokumentów. Ale ogólnie w spółdzielniach w Polsce, to największe lody kręci się na przetargach. Jak chcesz poczytać sobie więcej na ten temat, to poszukaj sobie w google.
Na szczęście nie jestem już członkiem spółdzielni, tylko mieszkam w zasobach i codziennie muszę iść tymi śliskimi chodnikami, widzę, że dachy znowu nieodśnieżone i normalnie mnie denerwuje, to że znowu władca nic nie robi zamiast wydać dyspozycję swoim pracownikom, żeby zrobili to co do nich należy zgodnie z przytoczonymi powyżej przepisami. Chyba pan i władca czeka na jakąś tragedię, to może wtedy łaskawie zbudzi się ze snu zimowego. A spółdzielcy chyba nie znają przepisów, że spółdzielnia należy do nich, a nie do zarządu i prezesa (wyznaczonego administratora ich własności).
"...........zasługuje swoim chamskim zachowaniem........." serio taki chammmmmmmmm????prezes
Znalazłem w necie maila spółdzielni [email protected], jak chcecie im pozawracać głowę. Ale ze sprawami, to lepiej pisać pisma, bo gadać z nimi po próżnicy to nie ma po co.
super kokos ,ciekawe czy ta" sitwa "jak mówisz odbiera @ i odpisuje
Oni raczej się ze sobą tylko komunikują, niekoniecznie przez maila. A ze spółdzielcami tylko przez te pisma o ciągłych podwyżkach. Ewentualnie odwalą jakąś propagandę na zebraniach albo walnym, jak to oni dbają o spółdzielców, a podwyżki to są pewnie dla ich dobra. Ale jak pisałem, ja ktoś ma jakąś sprawę, to słać pisma za potwierdzeniem odbioru lub jak ktoś nie chce się widzieć z jaśniepanami to poleconym. A potem jak władcy się opierają, to do sądu. Ogólnie, to zgodnie z przepisami prawa, to spółdzielnia należy do spółdzielców, a wybieralny zarząd, który administruje ich własnością, kontrolowany prze radę nadzorczą, ma co ro na walnym ma dostać absolutorium. A spółdzielca może iść do zarządu, ma prawo wglądu w dokumenty spółdzielni, o podwyżkach, o przetargach itp Spółdzielnia najlepiej jakby miała stronę www, na której, poza typowym info odnośne spółdzielni, spółdzielca powinien mieć możliwość przejrzenia dokumentów. Ale w praktyce sprawa wygląda zupełnie inaczej. Zarządy promują swoich kandydatów do rady nadzorczej albo takich, którym można łatwo sterować np dłużników. Ewentualnie nieświadomi spółdzielcy wybiorą przy okazji takich, którzy nie mają merytorycznej wiedzy na tematy dotyczące zarządzania spółdzielnią, a bycie w radzie mile połechce ich ego. A co zrobi taka rada, to chyba nie muszę pisać, że będzie wszystko przyklepywać. A odnośnie dokumentów, to niech no jeden z drugim spróbuje zażądać dokumentów odnośnie np;. przetargów, to już wytłumaczą wam, że nie wolno wam, bo np:. możecie działać na szkodę spółdzielni tym podobne bzdury. A odnośnie dokumentów na stronie, to jest obchodzone w ten sposób, że posiadanie strony jest nieobowiązkowe, a skoro nie ma strony, to nie ma dokumentów. I te przetargi, na których kręci się największe lody. O tym wszystkim można się dowiedzieć z neta. To nic nowego w sprawie, jak działa większość spółdzielni w Polsce. Bo owszem są takie które są dobrze zarządzane, ale to mniejszość.
Już nie wspominając o tym, że w dobrze zarządzanych spółdzielniach, to takie rzeczy jak dbanie o prawidłowy stan dróg i chodników, odśnieżanie ich, posypywanie solą, usuwanie śniegu, sopli z dachów i inne prace, to jest robione, bo jest taki obowiązek zgodnie z przepisami prawa.
A co innego ryccy radni potrafią? Tylko gadać po próżnicy i kłócić się między sobą. A jak przychodzi czas do działania to wszystko jest robione pod publiczkę, po łebkach i na ostatnią chwilę.
to na radnego w następnej kadencji i pokażesz jak trzeba pracować
Nie jestem zainteresowany taplaniem się w tym błocie. Zostawiam to innym. Bo już jakiś randy rycki, jeden z niewielu, którzy chcieli coś zrobić dla lokalnej społeczności, powiedział, że większości radnych na niczym nie zależy, tylko na ciągłym sprzeczaniu się, wytykaniu sobie błędów i braniu kasy.