Krzysztof Pawelec i Andrzej Wójcicki boją się, że wjazdy na posesje, które przy okazji budowy drogi serwisowej zafundują im drogowcy okażą się zbyt wąskie
Pawelec utrzymuje, że wjazdy do posesji z drogi serwisowej, które planują zbudować drogowcy będą zbyt wąskie. - Dziś mam 6 metrów, a będzie 3,5 metra - przestrzega Pawelec. Jego zdaniem, o ile zjazdy do domów jednorodzinnych o takiej szerokości to nie problem, to do gospodarstwa już tak. - Jak ja mam przejechać ciągnikiem? Co mam zrobić, kiedy tirem przyjedzie do mnie transport nawozów, albo kiedy ciężarówki będą musiały zabrać z podwórka zboże - pyta
Andrzej Wójcicki będzie miał podobny kłopot. Rolnik - poza tym, że trzyma krowy, ma też sad. Dziś z dojazdem na posesję nie ma problemu. Prowadzi do niej szeroki na 8 metrów wjazd. - Ale ten mają zlikwidować i zbudować taki na 3,5 metra. Toż to śmiech - uważa Wójcicki.
Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze