Reklama

RYKI Miały być dzieci, będą urzędnicy

Starostwo czeka na dokumentację projektową przebudowy budynku przy ulicy Żytniej. Ma tu się przenieść Powiatowy Urząd Pracy, choć w planach był Dom Dziecka

Żytnia 22. Tu od kilkunastu lat stoi pusty budynek należący do powiatu. W przeszłości pełnił różne funkcje. Różne też były pomysły na jego zagospodarowanie. Po zlikwidowaniu przychodni przeciwgruźliczej spółka "Klinika", która go dzierżawiła, planowała uruchomić zakład opiekuńczo-leczniczy. Później były próby sprzedaży. Kolejne przetargi nie przyniosły efektu mimo, że budynek położony jest w środku miasta. Kolejnym pomysłem było dostosowanie go na potrzeby domu dziecka, którego nie ma na terenie powiatu ryckiego. Miejsce w nim miało znaleźć 14 dzieci. W 2018 roku ówczesny zarząd powiatu podpisał umowę na dofinansowanie dostosowania budynku na potrzeby domu dziecka. Inwestycja miała kosztować ponad 1,8 mln zł, w tym 1,5 mln miało pochodzić z budżetu europejskiego. 

Zmiana planów

Po zgromadzeniu pełnej dokumentacji, w 2018 roku ogłoszono dwa przetargi. Oferty były dużo wyższe od tego, co w budżecie zabezpieczył powiat i przetargi trzeba było unieważniać. Plany inwestycyjne przeniesiono na 2019 rok. Uruchomiono kolejne przetargi. W dwóch przypadkach oferty znów były za wysokie, a w trzecim nie zgłosiła się żadna firma. Inwestycja "przeszła" do planów na 2020 rok. Na przeniesienie dofinansowania zgodził się też urząd marszałkowski, ale w powiecie coraz częściej zaczęło się pojawiać pytanie o zasadność realizacji inwestycji. Po sprawdzeniu, jak funkcjonują podobne placówki w powiatach włodawskim i świdnickim okazało się, że rocznie trzeba będzie dokładać ok. 700 tys. zł. 

Reklama

- Odstąpiliśmy od planów utworzenia w tym miejscu domu dziecka - informuje Dariusz Szczygielski, starosta rycki. Najnowszy plan, to przeniesienie w to miejsce Powiatowego Urzędu Pracy i ewentualnie utworzenia ośrodka orzekania o niepełnosprawności. - Inwestycja adaptacji tego budynku na potrzeby PUP powinna być zrealizowana już wiele lat temu. Obecne warunki lokalowe dla pracowników urzędu pracy, ale też i petentów są tragiczne. Interesanci powinni być obsługiwani w lepszych warunkach - zaznacza starosta. Nie przekreśla również utworzenia w Rykach w przyszłości domu dziecka. - Uważam, że taka placówka na naszym terenie jest potrzebna, ale trzeba poważnie zastanowić się nad kosztami jej utworzenia, a później utrzymania - zastrzega Dariusz Szczygielski.

30 tysięcy na projekt

Adaptacja budynku na potrzeby PUP też nie będzie tania. W planach jest nie tylko poprawa funkcjonalności istniejącego budynku, ale też dobudowa sali obsługi interesantów, czy dużego parkingu. - Wybierając projektanta kładliśmy nacisk na to, żeby nowy budynek ładnie wyglądał i dobrze wkomponował się w to, co się teraz w mieście dzieje - oznajmia starosta Szczygielski. Póki co, trudno mówić o kosztach planowanej inwestycji. W budżecie też nie ma śladu. 30 tys. zł. w ubiegłym roku zabezpieczono na projekt. - Mamy nadzieję, że już niedługo będzie gotowy. Wtedy będziemy znali kosztorys i będziemy ubiegać się o środki zewnętrzne na przeprowadzenie inwestycji - mówi Dariusz Szczygielski.

Reklama

Obecny budynek, w którym mieści się PUP przy ul. Rynek Stary jest też własnością starostwa powiatowego. - W momencie, kiedy przeniesiemy siedzibę PUP na ulicę Żytnią, będziemy chcieli sprzedać ten lokal. Środki ze sprzedaży zostaną przeznaczone na potrzebne w powiecie inwestycje i na wyposażenie nowego PUP - zapowiada starosta. 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości