Reklama

Ryki. Nie wszyscy ufają burmistrzowi

Za udzieleniem wotum zaufania i absolutorium zagłosowało 18 radnych. Dwie osoby były przeciwne

Ostatnia sesja rady miejskiej była jedną z najważniejszych w ciągu roku. Radni przyjęli "Raport o stanie gminy" skutkujący głosowaniem nad wotum zaufania dla burmistrza. Kolejnym elementem było głosowanie nad udzieleniem burmistrzowi absolutorium za wykonanie budżetu w 2019 roku.

- To był dobry rok - chwali Jarosław Żaczek. Wcześniej sprawozdaniu z wykonania budżetu przyglądała się Regionalna Izba Obrachunkowa w Lublinie oraz komisja rewizyjna rady miejskiej. Obydwie opinie były pozytywne, choć RIO zamieściło jedną uwagę. Chodzi o niskie wykorzystanie pieniędzy na walkę z narkomanią i alkoholizmem. Na program w ub.r. przewidziano 388 tys. zł. Pieniądze pochodzą z zezwoleń na sprzedaż alkoholu. W ciągu roku budżetowego nie mogą być wydane na inny cel niż walka z alkoholizmem. W 2019 r.  gmina wydała 233 tys. zł. Głównie dlatego, że nie został zrealizowany wypoczynek letni dla dzieci z rodzin zagrożonych alkoholizmem. Nie było chętnych.

Reklama

Niewydane w zeszłym roku pieniądze z programu antyalkoholowego zostały w budżecie i można je wydać na inny cel, bo na realizację programu antyalkoholowego będą wpływy z tegorocznych zezwoleń na sprzedaż alkoholu.

Nie interesują mnie wykresy i słupki

Burmistrz był spokojny o wynik głosowania. W radzie miejskiej ma stabilną większość. Pozytywnie, to co dzieje się w gminie, ocenia też cześć opozycji. Na dwudziestu obecnych na piątkowej sesji radnych, 18 głosowało za udzieleniem wotum zaufania i absolutorium. Dwie osoby (Michał Miłosz i Joanna Gąska) zagłosowali przeciw. Nieobecny na sesji był radny Dariusz Jurzysta.

Reklama

Tuż po głosowaniu burmistrz podziękował radnym, którzy głosowali "za". - Cieszę się, że nie było uwag merytorycznych, a te dwa głosy negatywne pewnie wynikają ze względów osobistych - mówi burmistrz Jarosław Żaczek.

Po sesji zapytaliśmy radnego Michała Miłosza, dlaczego był przeciwny udzielaniu absolutorium burmistrzowi. - Mnie nie interesują wykresy i słupki, a jakość wykonania robót - odpowiada radny Miłosz, któremu nie podoba się np. sprzątanie miasta, w tym praca zamiatarki ulic. - Płacimy za coś, co nie jest robione. Szczotka przejeżdża, nikt tego nie pilnuje i nie sprawdza, czy jest posprzątane. Taka sama sytuacja była z łataniem ubytków w drogach. Dla mnie jest to wykonywane po łebkach - stwierdza radny Miłosz.

Reklama

Na wszystkie inwestycje w gminie w ubiegłym roku wydano 8,5 mln zł. Na ich realizację samorząd pozyskał 5,3 mln zł środków zewnętrznych.  Wciąż największym obciążeniem dla gminy jest oświata. W 2019 roku kosztowała ponad 30 mln zł. To niemal 1/3 wszystkich wydatków. Tymczasem subwencja z ministerstwa na oświatę wyniosła 17,2 mln zł, czyli 57%. Resztę gmina pokryła z własnego budżetu. 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-15 04:39:06

    Nie wszyscy ufają, bo nie muszą. To nie Chiny czy Korea, że wszyscy muszą obowiązkowo wielbić wodza, bo jak nie to obóz pracy albo likwidacja.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-15 07:42:44

    i po co te wycieczki burmistrza???? czy to osobiste wzgledy czy nie osobiste te 2 głosy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-07-15 07:43:43

    "Tymczasem subwencja z ministerstwa na oświatę wyniosła 17,2 mln zł, czyli 57%. Resztę gmina pokryła z własnego budżetu. " i tak za tych rządów pisu w POLsce jest ,że wszystko zrzucają na samorząd .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości