Sezon na odłów karpia rozpoczął się pod koniec września. Tradycja hodowli ryb jest kultywowana w Sobieszynie od blisko 100 lat
Obecnie gospodarstwem rybackim w Sobieszynie zarządza Zespół Szkół im. Kajetana hr. Kickiego. Są tu hodowane amury, sumy, tołpygi, szczupaki i oczywiście karpie. - Na początku grudnia sprzedajemy sporo sumów, amurów i tołpyg. Z kolei im bliżej świąt, tym większe zainteresowanie tradycyjnym karpiem - wyjaśnia Piotr Wardak, kierownik gospodarstwa. - Cieszą się uznaniem na wigilijnym stole.W ciągu całego roku sprzedajemy ok. 80 ton karpia - dodaje.
Czas odłowu zaczyna się pod koniec września. Przy łowieniu ryb w sobieszyńskim gospodarstwie pracuje 11 osób. Obowiązków jest sporo, a większość czynności trzeba wykonać ręcznie. - Warunki są trudne, bo jest zimno, mokro i wciąż trzeba polegać na pracy mięśni, ale czego się nie robi dla klientów, którzy chcą zjeść świeżą rybkę - zauważa pan Piotr.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Karp w małej ilości wody się dusi. Kupcie sobie karpia w wiglie, nieżywego. Nie krzywdźće zwierząt na darmo.
Karp w małej ilości wody się dusi. Kupcie sobie karpia w wiglie, nieżywego. Nie krzywdźće zwierząt na darmo.