Reklama

Spokój ducha czy żelazne zasady? Ostra walka o przyszłość działki, która jest całym jego życiem.

Konflikt Stanisława Koźlaka z zarządem ROD Fregata w Ryku. Działkowiec oskarża o nieprzychylne kontrole, zarząd zarzuca nielegalne budowy.

— Zarząd utrudnia mi korzystanie z działki — skarży się Stanisław Koźlak z Ryk, właściciel działki w Rodzinnych Ogrodach Działkowych „Fregata”. Według niego, zarząd ROD nieustannie zarzuca mu nielegalne budowy, co prowadzi do częstych kontroli i nieprzychylnych uwag.

Do naszej redakcji zgłosił się Stanisław Koźlak, mieszkaniec Ryk. Kilka lat temu kupił działkę na popularnej „Fregacie”.

— Jestem osobą zmagającą się z chorobą psychiczną i potrzebuję odpoczynku. Właśnie dlatego zdecydowałem się na działkę. Jest ona moim całym życiem. Spędzam tu wiele czasu, uprawiam warzywa i owoce — tłumaczy pan Stanisław. Niestety, spokój ten, jak sam przyznaje, jest często zakłócany przez prezes zarządu ROD.

Reklama

Punkt widzenia działkowca

Konflikt rozpoczął się niemal od początku obecności pana Stanisława na „Fregacie”.

— Zaczęło się od obicia blachą altany. Wtedy prezes zarzuciła mi, że prowadzę budowę bez jej wiedzy. Ja jednak niczego nie budowałem, a jedynie ulepszałem to, co już istniało — wyjaśnia pan Stanisław.

Działkowiec, nie zrażony uwagami, kontynuował prace na swojej działce. Wykopał studnię głęboką na 30 metrów, na co — jak zaznacza — otrzymał pozwolenie. Zbudował również tunel foliowy, kupił wędzarnię do produkcji własnych wędlin, a ostatnio rozpoczął stawianie blaszanego garażu. Pan Stanisław planuje urządzić w nim prysznic, by, jak sam mówi, mieć gdzie się umyć po pracy.

Reklama

Dla zarządu było to jednak za wiele. W piątek, 27 czerwca, prezes zarządu ROD odwiedziła działkę pana Stanisława.

— Weszła i zaczęła wyliczać rzekomo nielegalne obiekty. Stwierdziła, że tunel jest za blisko granicy i za duży, że nie mogę mieć wędzarni, a garaż jest nieprawidłowy. Wszystko nazwała samowolkąDlatego wygoniłem ją z mojej posesji — denerwuje się pan Stanisław. Mężczyzna nie może zrozumieć tych zarzutów. — Kiedy stawiałem stelaż pod tunel, zarząd milczał. Uwagi pojawiły się dopiero, gdy naciągnąłem folię. Nikomu z sąsiadów nie przeszkadza to, co robię. Wręcz przeciwnie, pomagają mi, bo sam bym sobie ze wszystkim nie poradził.

Reklama

Stanowisko Zarządu: Na działce musi być porządek

Aby wyjaśnić sprawę, poprosiliśmy o stanowisko zarząd ROD. Władze ogrodów działkowych rzeczywiście dostrzegają nieprawidłowości w działaniach pana Stanisława i powołują się na przepisy ustawy oraz regulamin ROD „Fregata”.

Co zarzucają działkowcowi? W sprawie garażu pan Stanisław nie złożył wniosku o pozwolenie, dlatego budowę uznano za samowolę. Obecność wędzarni na działce jest wykluczona, ponieważ zgodnie z regulaminem, na terenie ogródków nie można prowadzić działalności o charakterze zarobkowym. W kwestii tunelu foliowego zarząd nie zgłaszał uwag.

Reklama

Zdaniem prezes Elżbiety Wereszki, prawdziwe źródło konfliktu jest inne. — Wszystko rozbiło się o pompę dla działkowiczów. Pan Koźlak, montując ją, miał rzekomo użyć starych materiałów i wystawić zawyżoną fakturę za usługę — twierdzi prezes. Dlatego zarząd wezwał go do przywrócenia pompy do stanu poprzedniego.

Prezes „Fregaty” zaprzecza, by często odwiedzała działkę pana Stanisława. — Członkowie zarządu mają obowiązek zwracać uwagę na nieprawidłowości. Działki, na których coś się dzieje, są siłą rzeczy odwiedzane częściej. W przypadku pana Stanisława takich wizyt było niewiele. Za to on potrafi dzwonić do mnie po kilkanaście razy dziennie — zauważa Elżbieta Wereszka. — Aby nasze relacje były dobre, pan Koźlak powinien uporządkować swoją działkę. W przeciwnym razie zostanie pisemnie wezwany do użytkowania jej zgodnie z przepisami — dodaje.

Reklama

Co dalej w sprawie konfliktu?

Pan Stanisław nie zamierza jednak rezygnować. Zapowiada, że nagłośni sprawę, aby doprowadzić do zmian w zarządzie.

— Chciałbym, aby odbyło się walne zgromadzenie właścicieli działek i żeby przegłosować zmiany w składzie zarządu — deklaruje.

Prezes ripostuje, że zarząd ciężko pracuje na rzecz ogrodu. — Składam wyrazy wdzięczności zarówno członkom zarządu, jak i władzom miasta, które nas wspierają — zaznacza Elżbieta Wereszka.

Tomasz Kępka

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 14:38
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości