Strażacy z Komendy Powiatowej PSP w Rykach wykonali symboliczne 10 pompek, aby wesprzeć Gabrysia Łukasiaka walczącego z nowotworem. Oprócz fizycznego wyzwania trwa zbiórka na kosztowne leczenie chłopca. Rodzina prosi o wsparcie i modlitwę, ponieważ każdy gest ma znaczenie w walce o życie Gabrysia.
Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Rykach włączyli się w pomoc dla Gabrysia Łukasiaka. Chłopiec walczy z ciężką chorobą nowotworową. Druhowie nie tylko wykonali symboliczne 10 pompek, ale też wsparli zbiórkę na leczenie.
– Strażacy z KP PSP Ryki wspierają akcję dla Gabrysia Łukasiaka. Podejmujemy wyjątkowe wyzwanie 10 pompek dla Gabrysia – prawdziwego wojownika, który każdego dnia walczy o zdrowie i potrzebuje naszego wsparcia – napisali na swoim profilu.
– Nasza misja: 10 solidnych pompek – wykonane. Wsparcie finansowe leczenia Gabrysia – bo pomoc ma realną moc – dodali
Rodzina chłopca na bieżąco informuje o jego stanie zdrowia. Ostatnie dni były bardzo ciężkie.
– Rak się cofa! Mamy szansę pokonać tego potwora! Potrzebujemy Twojej pomocy.
Bliscy nie ukrywają, że to czas bólu, strachu, ale też nadziei.
– Za nami bardzo trudne dni. Nasza codzienność to dziś walka, ból, strach…, ale też nadzieja, której nie możemy stracić.
Opisują też jeden z ostatnich dni w szpitalu:
– Wczoraj był niezwykle ciężki dzień. Od rana do godziny 14:30 głodówka, przygotowania do bloku operacyjnego, kolejne wkłucie, aby możliwe było przeprowadzenie bardzo ważnego zabiegu. Noc była jeszcze trudniejsza. Ból i ogromny dyskomfort nie pozwalały zasnąć. Potrzebne były silne leki przeciwbólowe, by choć na chwilę pojawił się odpoczynek.
Kolejnym etapem jest afereza. To zabieg, podczas którego specjalna maszyna pobiera potrzebne komórki do dalszego leczenia i przeszczepu.
– Dziś odpoczynek przed kolejnym krokiem. Jutro afereza – zabieg, podczas którego specjalna maszyna pobierze i wyłapie potrzebne komórki. Zostaną zabezpieczone i zamrożone, aby mogły dać szansę na dalsze leczenie i przeszczep. To jeden z najważniejszych etapów tej drogi. Prosimy, trzymajcie mocno kciuki, aby zabieg się udał i aby wystarczył jeden raz.
Są też wyniki badań kontrolnych. Część z nich daje nadzieję.
– Podczas pierwszej scyntygrafii widocznych było bardzo dużo przerzutów. Dziś w dużym stopniu zniknęły. Zostały cztery ogniska choroby. Leczenie działa, ale walka wciąż trwa.
Lekarz zdecydował o wprowadzeniu chemioimmunoterapii. To bardzo ciężkie i kosztowne leczenie.
– Musimy działać szybko, ponieważ z każdą kolejną chemią trudniej pobrać zdrowe komórki.
Rodzina podkreśla, że to zmiana planu leczenia, ale pojawiło się też światełko nadziei.
– Biopsja szpiku prawidłowa. Nie ma komórek neuroblastomy. Trepanobiopsja czysta. Brak nacieków nowotworowych. Kości mogą zacząć się regenerować.
Tomografia pokazała, że guz się zmniejszył, choć nadal jest w bardzo trudnym miejscu i operacja na razie nie jest możliwa.
– Lekarze wierzą, że kolejne leczenie pozwoli go jeszcze zmniejszyć i bezpiecznie operować.
Rodzina nie kryje emocji.
– Tak wygląda dziś nasze życie. Trochę łez, trochę nadziei. Ogrom bólu i jeszcze większa wola walki. Każdy dzień to próba siły, każdy krok to walka o przyszłość.
Na koniec apelują do wszystkich ludzi dobrej woli:
– Prosimy, zostańcie z nami. Wasza obecność, modlitwa, udostępnienie, dobre słowo – dają siłę, kiedy jej już brakuje. Dziękujemy, że jesteście i że razem z nami niesiecie tę nadzieję.
Strażacy z Ryki pokazują, że lokalna społeczność potrafi się jednoczyć w trudnych chwilach. Każda wpłata i każde udostępnienie zbiórki to realna pomoc w walce o zdrowie Gabrysia.
Zobacz wyzwanie strażaków TUTAJ
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze