W ciągu ostatniego roku na inwestycje wydali w sumie prawie 150 tys. zł. Druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej w Starym Zadybiu przeprowadzili gruntowną modernizację dwóch pomieszczeń remizy
Wybudowany w drugiej połowie lat 90-tych budynek nie przechodził dotychczas tak rozległych remontów. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców i strażaków udało się odnowić dużą i mniejszą salę świetlicy. - Zmobilizowały nas panie z koła gospodyń i społeczność Zadybia. Na zebraniu sołeckim niemal wszyscy podjęli decyzję, by środki z funduszu sołeckiego na 2020 r. przeznaczyć właśnie na modernizację świetlicy - oznajmia prezes OSP Mateusz Pieńkosz. Inwestycji nie udałoby się zrealizować także bez wsparcia wójta gminy Kłoczew Zenona Stefanowskiego oraz rady gminy.
Priorytetem było doprowadzenie ogrzewania, bo do tej pory budynek go nie posiadał. Na to zadanie zostały przeznaczone pieniądze z funduszu sołeckiego (34.200 zł). Ale nie obyło się też bez dołożenia środków z budżetu gminy (8 tys. zł). Prace wykonywała firma Eugeniusza Zalewskiego z Łukowa. W efekcie gaz zapewnił ogrzewanie pomieszczeń oraz zasilił urządzenia kuchenne.
Znacznie bardziej widoczne są skutki modernizacji dwóch sal świetlicowych. Zadanie kosztowało 104 tys. zł. Dotacji udzieliła Lokalna Grupa Działania „Lepsza przyszłość Ziemi Ryckiej”. - Aby to dofinansować mogło dojść do skutku, straż musiała zaciągnąć w urzędzie gminy pożyczkę w takiej samej wysokości. Tuż przed świętami udało nam się te środki zwrócić i wszystko ostatecznie rozliczyć - zaznacza sekretarz OSP, Adam Kasprzak.
Sama inwestycja miała szeroki zakres. Demontażowi uległ sufit i stare powłoki malarskie na ścianach. Później została położona gładź, zamontowane nowe oprawy oświetleniowe, urządzenia wentylacyjne, drzwi oraz żaluzje oddzielające salę małą od dużej. Po remoncie elegancko wyglądają również podłogi. Ta na dużej sali została pozostawiona w dawnym stylu. - Jest drewniana i pamięta początki budynku. Chcieliśmy ją zachować - tłumaczy Pieńkosz.
Wykonany ogrom prac budzi dumę, ale władze OSP nie kryją, że jest to tylko część przedsięwzięć, które chcieliby jeszcze zrealizować. - W tym roku planujemy wymianę dachu. Środki na ten cel są już zabezpieczone w budżecie gminy. Trzeba też dokończyć kotłownię. A w przyszłości chcielibyśmy ocieplić budynek, by ogrzewanie było wydajniejsze - mówi sekretarz Kasprzak.
Osobna część robót czeka jeszcze na poddaszu remizy. Tutaj wciąż jest stan surowy, więc strażacy planują ocieplić strop i zrobić wylewkę posadzki. Docelowo na piętrze miałaby powstać izba tradycji oraz pokój dla KGW i miejsce dla pamiątek po zlikwidowanej szkole w Starym Zadybiu. Zadbanie o przeszłość ma dla druhów duże znaczenie tym bardziej, że w przyszłym roku jednostka będzie obchodziła setną rocznicę utworzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze