- Takie urządzenie powinno być w każdej miejscowości - mówi Bożena Cuch, dyrektor szkoły w Jakubówce
Szkoła w Jakubówce wzbogaciła się o defibrylator. Zakup był możliwy dzięki wsparciu PZU i programu "PomocToMoc". - Anna Pilzak, która uczy w naszej szkole napisała projekt i otrzymaliśmy pieniądze na urządzenie do defibrylacji serca - mówi Bożena Cuch, dyrektor placówki. Koszt zakupu wyniósł blisko 5 tys. zł. - Chcemy również przeprowadzić szkolenie dla naszej kadry z obsługi defibrylatora, ale musimy to odłożyć na później ze względu na pandemię - dodaje. Koszty szkolenia także sfinansowało PZU.
Urządzenie jest przechowywane w budynku, ale w przyszłości ma zostać zawieszone na zewnątrz. - Defibrylator zostanie zamontowany przy szkole w miejscu, gdzie mieszkańcy spędzają aktywnie czas w gronie bliskich. Dostępność takiego urządzenia przyczyni się do zwiększenia poziomu bezpieczeństwa i pozwoli na sprawniejsze udzielenie pierwszej pomocy - zaznacza Andrzej Cuch, nauczyciel informatyki. Trzeba kupić specjalną kapsułę do przechowywania w warunkach zewnętrznych. To koszt ok 2 tys. zł. - Być może już niedługo zrealizujemy ten cel - dodaje sekretarz Stowarzyszenia Rozwoju i Promocji Jakubówki, które prowadzi szkołę. W ramach całego projektu powinien zostać przeprowadzony cykl warsztatów z udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Kursy będą skierowane do dzieci oraz dorosłych mieszkańców wsi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze