Mowa o sierż. Wacławie Kundziczu pochowanym na cmentarzu w Rykach przy ul. Królewskiej
Sierż. Wacław Kundzicz był funkcjonariuszem granatowej Policji, żołnierzem Błękitnej Armii gen. Hallera oraz członkiem Armii Krajowej, który zginął na służbie.
Uczennice klasy mundurowej Zespołu Szkół im. Kajetana hr. Kickiego w Sobieszynie pod opieką Wojciecha Niedziółki zrealizowały projekt w ramach programu „Policjanci w służbie historii”. W ogólnopolskim konkursie zdobyły nagrodę II stopnia. Uczennice przedstawiły historię sierż. Wacława Kundzicza.
29 października szkołę Kickiego odwiedził syn sierż. Wacława Kundzicza - Tadeusz oraz Agnieszka Jastrzębska, wnuczka bohatera. 87-letni Tadeusz Kundzicz opowiedział młodzieży o tym, jak po agresji Armii Czerwonej na Polskę jego ojciec próbował ukryć ich przed aresztowaniem u sąsiadów, o trudnym pobycie na Syberii i pracy ojca - sierżanta Wojska Polskiego. Kundzicz walczył w Błękitnej Armii gen. Hallera, wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r., a potem służył lokalnym społecznościom, jako policjant. Pan Tadeusz swoją opowieść wzbogacił zdjęciami, dokumentami potwierdzającymi zdobyte odznaczenia oraz osobistym pamiętnikiem, w którym zapisane zostały piosenki.
Na cmentarzu uczniowie razem z rodziną bohatera na Jego grobie zapalili znicze. Asystę honorową na ryckiej nekropolii stanowili st. sierż. Łukasz Filipek i sierż. Damian Jędrys + funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Rykach.
(ŁF, Policja)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Niech społeczeństwo uczczci minutą ciszy tych skrzywdzonych przez szeryfów...
Niech społeczeństwo uczczci minutą ciszy tych skrzywdzonych przez szeryfów...