- Otrzymaliśmy dofinansowanie na instalacje odnawialnych źródeł energii. To ponad 2 mln zł - mówi wójt Ryszard Piotrowski
Urząd gminy rozpoczął batalię o dotację na OZE już w lutym 2019. Jest już pewne, że unijne pieniądze tutaj popłyną. Ponad 2 mln zł. - Otrzymaliśmy dofinansowanie na instalacje odnawialnych źródeł energii - mówi wójt Ryszard Piotrowski. Dofinansowanie to blisko 50 proc. wartości netto planowanych inwestycji. Łączna kwota jest szacowana na 4,6 mln zł. Różnice mają pokryć mieszkańcy. - Trudno oszacować w tym momencie, ile wyniesie dopłata jednego gospodarstwa. To będzie wiadomo po przetargu. Na szczęście firm, które zajmują się takimi instalacjami jest dużo i liczymy, że ceny będą dobre - dodaje włodarz. Sam przetarg ma zostać ogłoszony za 2-3 miesiące. Jak na razie urzędnicy muszą zaktualizować kosztorysy i przygotować wszystkie dokumenty oraz poczekać na podpisanie umowy z Urzędem Marszałkowskim, który rozdziela środki unijne.
Jak się okazuje, większość osób, które złożyły wniosek o dofinansowanie jest zainteresowanych montażem paneli fotowoltaicznych. Nie brakuje również chętnych na solary i piece na pellet. - Otrzymaliśmy ponad 300 deklaracji - oznajmia wójt Ryszard Piotrowski. Na instalacje z paneli fotowoltaicznych chętnych jest 204 osoby. Oprócz tego 89 wniosków wpłynęło na montaż kolektorów słonecznych. Natomiast 10 osób chce zainstalować piec centralnego ogrzewania na pellet.
Na pierwsze pomyślne wiadomości trzeba było czekać do tego roku. Dodatkową punktację gmina otrzymała za wysokość wkładu własnego. W tym przypadku to mieszkańcy będą pokrywać część wydatków z własnej kieszeni. W obecnym projekcie jest to 46 proc. inwestycji. - Przy niskim wkładzie, ok. 15 proc., nasze szanse byłyby zerowe - tłumaczy wójt. W poprzednim naborze wniosków (2017/2018) dotacja wynosiła właśnie 85 proc. - Jednak pieniędzy na OZE było zdecydowanie więcej do rozdysponowania niż teraz, a całkowity koszt tych inwestycji wyniósł 4 mln zł - dodaje. Wtedy powstały 374 instalacje do podgrzewania ciepłej wody oraz wymieniono 5 pieców na nowoczesne, spalające pellet.
- W czasach, kiedy energia elektryczna idzie w górę mieszkańcy na pewno odczują spadek rachunków za prąd - zapewnia wójt Piotrowski. - Zresztą już zapowiadane są kolejne podwyżki cen energii w kraju - dodaje. Jeśli gmina otrzyma dofinansowanie, to chętni, którzy czekają na liście rezerwowej, również się "załapią" na tańsze instalacje. - Cieszy mnie, że ludzie chcą skorzystać z programu OZE mimo mniejszego niż ostatnio dofinansowania - kwituje.
Od dwóch miesięcy na budynku urzędu gminy zainstalowane są panele fotowoltaiczne. Trójfazowa instalacja o mocy ponad 5 kW ma za zadanie zasilać m.in. oświetlenie i biurowe urządzenia. - Kiedy nie ma dużo słońca, większą część wyprodukowanego prądu zużywają pompy do centralnego ogrzewania - zaznacza wójt. Według wyliczeń urzędników w słonecznych miesiącach gmina powinna dopłacać minimalne kwoty za prąd. - Jest na to duża szansa - dodaje Piotrowski. Co ciekawe, instalacja mogłaby już działać kilka tygodni temu. Jednak gmina musiała zmienić dostawcę prądu, a to wiązało się z przesunięciem terminu uruchomienia słonecznej elektrowni. Ta inwestycja kosztowała blisko 25 tys. zł.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze