Sprawdziliśmy, jak wygląda sytuacja zaopatrzenia w wodę podczas suszy na terenie Dęblina
Miasto posiada oczyszczalnię ścieków i dwa ujęcia wody. Jedno z nich na os. Jagiellońskie, drugie na os. Wiślana. - Kluczowym jest ujęcie na os. Jagiellońskie, bo zaopatruje ok. 3/4 gospodarstw na terenie miasta - wyjaśnia Artur Czerski, kierownik zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Miejskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej. Woda dla mieszkańców jest wydobywana z warstw podziemnych i uzdatniana. - Każdy metr wydobytej wody musi być odnotowany. Odprowadzamy za to opłaty do Wód Polskich - wyjaśnia Czerski. Tłumaczy, że "brudna" woda w postaci ścieków wraca z powrotem do oczyszczalni ścieków. Tu jest oczyszczana i odprowadzana do Wisły. - Za odprowadzoną wodę również ponosimy opłaty - wyjaśnia.
Kierownik tłumaczy, że mimo dużego zużycia w okresie letnim, wody nie brakuje. - Taka sytuacja się nie zdarzyła odkąd pełnię funkcję kierownika zakładu - wyjaśnia. - Przeciętne zużycie wynosi ok. 80 m3 na godzinę. W okresie letnim i w trakcie upałów, kiedy mieszkańcy najczęściej nawadniają ogrody produkujemy nawet 130 m3 wody w ciągu godziny - wyjaśnia. Taka ilość jest dystrybuowana z SUW Jagiellońska.
Ujęcia wody funkcjonują w systemie półautomatycznym. - Dodatkowo pracownicy dbają o czystość i funkcjonowanie urządzeń, które są całodobowo monitorowane przez dyspozytora. Ma on podgląd na wszystkie obiekty wodno - ściekowe na terenie miasta - opowiada Czerski. Tłumaczy, że ze względu na ochronę środowiska powinniśmy oszczędzać wodę, bez której nie ma życia. - Na studiach jeden z profesorów mawiał, że należy zacząć od podstawowych rzeczy - wspomina. - Na przykład kąpiel pod prysznicem, zamiast w wannie, co minimalizuje zużycie wody i jest ekonomiczne - dodaje. Artur Czerski zachęca też do wykorzystywania wody opadowej. - Można wykorzystać np. stare szambo i doprowadzić do niego rynnę, a później czerpać wodę np. do podlewania ogródka - mówi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze