W ubiegłym roku gospodarka odpadami przyniosła 5,5 tys. zł straty. Wynik byłby lepszy, gdyby mieszkańcy bardziej przyłożyli się do segregowania odpadów
Niski poziom segregacji odpadów komunalnych to poważny problem w gminie Kłoczew. Może to zakończyć się podwyżką opłat dla mieszkańców. - Jeżdżąc po gminie widzę, że w niektórych gospodarstwach jest wystawiany jeden czarny worek, a w innych kilka. Czyli wniosek jest jeden - brak segregacji - zauważa wójt Zenon Stefanowski. Tłumaczy, że mieszkańcy muszą poważnie podejść do odpadów, które produkują.
Opłaty rosną
- Jeśli chcemy utrzymać dotychczasowe ceny to trzeba jasno powiedzieć, że tylko zwiększając ilość odpadów wysegregowanych możemy to osiągnąć - oznajmia Stefanowski. Ale i to może nie wystarczyć. - Wtedy trzeba będzie podjąć decyzję chociażby o minimalnych podwyżkach - dodaje. Niestety nie wszystko zależy od samych mieszkańców i władz gminy. Rosną opłaty na rzecz ochrony środowiska, które ponoszą regionalne instalacje przyjmujące odpady komunalne. - O blisko 30 procent poszły w górę ceny za zagospodarowanie śmieci w Puławach, czyli tam gdzie trafiają odpady z naszej gminy - mówi wójt. Jak tłumaczy o tyle też powinna wzrosnąć opłata od mieszkańca. Póki co władze chcą co najmniej do końca roku pozostawić je na dotychczasowym poziomie.
Śmieci przybywa
Z roku na rok odpadów w gminie przybywa. Jeszcze w 2015 roku mieszkańcy wyprodukowali 554 ton śmieci. W zeszłym było ich już 690 ton. - Gospodarka nie jest w stanie ich przetworzyć - zauważa wójt. Prognozuje, że ceny będą systematycznie rosnąć. Przykładem są opłaty za utylizację opon samochodowych. W ub.r. gmina płaciła za tonę 300 zł. Teraz opłata wzrosła trzykrotnie do 900 zł. - Przy takim wzroście jak dotychczas nie będziemy w stanie utrzymać dotychczasowych opłat. Cudów nie ma - kwituje włodarz.
Niekorzystny bilans
Według przepisów gospodarka odpadami musi się bilansować. To znaczy, że wpływy z opłat od mieszkańców powinny pokrywać wywóz śmieci. W 2016 roku wynik finansowy się zbilansował. Kolejny już nie. - Mieliśmy 5,5 tys. zł na minusie - informuje Janina Dębek, gminny skarbnik. - To jeszcze nie jest duża różnica, ale pokazuje że gospodarka odpadami jest coraz droższa - dodaje. Jak będzie w tym roku okaże się dopiero na początku przyszłego, kiedy gmina zapłaci fakturę za grudzień. W koszty gospodarki odpadami wlicza się także utrzymanie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Ten funkcjonuje przy gminnej oczyszczalni. Można tam nieodpłatnie oddać sprzęty AGD, RTV czy wielkogabarytowe.
Komentarze