15 radnych było za udzieleniem wotum zaufania wójt Barbarze Pawlak
Jednym z głównych punktów obrad ostatniej sesji było głosowanie nad absolutorium dla wójt Barbary Pawlak za wykonanie ubiegłorocznego budżetu. Przewodniczący komisji rewizyjnej odczytał przygotowaną uchwałę i zawnioskował o jej przyjęcie. Głos "za" oddali wszyscy radni. - Dziękuję za zaufanie. Prawidłowe wykonanie budżetu to zasługa wszystkich pracowników, radnych i mieszkańców - mówi wójt Barbara Pawlak.
Włodarz przyznaje, że 2019 rok nie należał do łatwych. To czas wielu inwestycji. Na ten cel gmina przeznaczyła blisko 30% swojego budżetu (4,3 mln zł).
Wśród zadań jest budowa targowiska w Ułężu oraz przebudowa i modernizacja stacji uzdatniania wody w Białkach Dolnych i Zosinie. W związku z opóźnieniem dofinansowania budowy targowiska, był taki moment, że brakowało pieniędzy na jego dokończenie. - Musieliśmy wziąć kredyt w Banku Gospodarki Krajowej w wysokości 700 tys. zł, a 200 tys. zł wygospodarowaliśmy w budżecie - opowiada wójt Barbara Pawlak. Środki w końcu dotarły do samorządu i kredyt został spłacony.
- Borykaliśmy się też z opiniami, że targowisko nie przyjmie się na tym terenie, bo nie było takich tradycji. Ruszyliśmy z promocją. Roznosiliśmy ulotki i promowaliśmy miejsce na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Handel się przyjął, ale wszystko stanęło na kilka miesięcy przez koronawirusa. Dziś powoli wraca do "życia" - mówi Pawlak.
Udało się również wybudować drogę tzw. "Choinki" w Sobieszynie dzięki dofinansowaniu ze środków rządowych z Funduszu Dróg Samorządowych oraz drogę w Sarnach z Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych. Łącznie na inwestycje drogowe w 2019 roku poszło 691 tys. zł.
W 2019 roku gmina złożyła też wiele wniosków o dofinansowanie z UE. To rozbudowa wodociągu w Ułężu i Sarnach, budowa drogi w Sobieszynie ("trakt królewski"), modernizacja oświetlenia drogowego, odnawialne źródła energii i przebudowa budynku Gminnego Ośrodka Kultury. Ta ostania inwestycja jest istotna, bo być może w przyszłości GOK stanie się siedzibą urzędu gminy. - Obecna siedziba nie spełnia wymogów budynku użyteczności publicznej, a przebudowa lub większy remont, zmieniający kubaturę nie wchodzi w grę, bo jest to zabytek - wyjaśnia Barbara Pawlak. - Uznaliśmy, że aby uniknąć kosztów związanych z zakupem działki i budową nowego urzędu, wyremontujemy GOK, a jego część wykorzystamy na siedzibę magistratu - dodaje. W ostateczności gmina może też skorzystać z byłego budynku internetu w ZSO w Sobieszynie, który obecnie jest remontowany.
Barbara Pawlak przyznaje, że przez ten rok wiele udało się zrobić, ale jest jeszcze mnóstwo potrzeb. Na terenie gminy nie ma wielu przedsiębiorstw i z tego powodu wpływy z podatków nie są zbyt duże. - Nie mamy kanalizacji, ani własnej oczyszczalni ścieków. Jednak naszej małej gminy nie stać na duże inwestycje, dlatego musimy sięgać po fundusze z zewnątrz. Startujemy w niemalże wszystkich możliwych projektach - wyjaśnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze