Reklama

Wystarczyła iskra, żeby wóz z sianem stanął w ogniu (ZDJĘCIA)

Pogoda sprzyja suszeniu siana. Trzeba być jednak cały czas uważnym, żeby bezpiecznie towar dowieźć do domu

Przekonał się o tym 41-latek z Owni (gm. Ryki). Dziś przed południem wybrał się traktorem z przyczepą na pole. Na zwiezienie czekało zbelowane siano. Nic nie wskazywało na to, że mogą pojawić się jakieś kłopoty. Mężczyzna za pomocą podnośnika widłowego załadował 10 potężnych bel siana i ruszył w kierunku domu. Był już po połowie drogi w miejscowości Janopol (gm. Kłoczew). W pewnym momencie zauważył dym. Gdy się odwrócił zobaczył, że jedna z bel pali się. Zatrzymał traktor. Próbował zrzucić palącą się belę, ale ta rozpadła się i ogień zaczął zajmować pozostałe siano na wozie. Wtedy mężczyzna zdał sobie sprawę, że sam sobie z tym nie poradzi. Zadzwonił po straż pożarną. Na miejscu pojawił się zastęp Jednostki Ratowniczo Gaśniczej z Ryk oraz druhowie z OSP Przykwa. Ogień szybko udało się opanować. Najbardziej prawdopodobną przyczyna pożaru była iskra z tłumika traktora, która spadła na suche siano.

Więcej w papierowym wydaniu Twojego Głosu

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości