Rozmowom i dobrej zabawie nie było końca, choć w takim gronie spotkali się po raz pierwszy. Prawie 200 osób z regionu wzięło udział w I Kongresie Kół Gospodyń Wiejskich w Rykach
Na zaproszenie rządowych ministerstw oraz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do Szkoły Podstawowej nr 1 zjechali się przedstawiciele kilkudziesięciu wiejskich organizacji. Obok siebie zasiedli panie i panowie reprezentujący koła gospodyń czterech powiatów: lubartowskiego, łukowskiego, puławskiego i ryckiego. Z samego Lubartowa dotarły do Ryk aż dwa autokary wiejskich społeczników.
Nasz wieś się zmienia
Idea Kongresu skupiała się na promocji rolnictwa i nowych sposobach jego wsparcia. Interesujący dla uczestników był panel edukacyjny. Przedstawiciele ministerstw opowiedzieli m.in. o rozliczeniach kół gospodyń z urzędem skarbowym. Ważne w praktyce okazały się wykłady o rejestracji produktów regionalnych i sprzedaży żywności przygotowywanej przez KGW.
Wiele konkretnych informacji przekazali doradcy z ministerstwa rolnictwa. Ich wykład dotyczył rządowych programów społecznych oraz tych, które są skierowane do ośrodków wiejskich. Chodzi m.in. o „Czyste Powietrze”, „Mój Prąd” i „Agroenergię”. Co do korzyści płynących z tych programów nie ma wątpliwości radny wojewódzki i delegat Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Lublinie Leszek Kowalczyk. - One zmieniają polską wieś, a rolnicy są nimi zainteresowani. Łatwość w otrzymaniu dofinansowania spowodowała, że wiele osób złożyło wnioski. Co ważne, oprócz osób fizycznych pieniądze trafiają też do KGW i ochotniczych straży pożarnych – zauważa Kowalczyk.
Dla ducha i dla ciała
Część edukacyjna nie przysłoniła jednak głównego celu zgromadzenia, czyli integracji. Starsze członkinie dzieliły się swoimi doświadczeniami, zaś młodsze z uwagą je podpatrywały. Często pojawiały się pytania o ludowe stroje, czy buty. Ale, że między paniami nie było nawet cienia rywalizacji, więc rozmowy dotyczyły dosłownie wszystkiego.
Miłą atmosferę jeszcze bardziej rozweselił występ zespołu „Pelagia”. Śpiewakom przygrywał Ryszard Rzążewski i Paweł Warowny, a do nucenia przyłączała się cała widownia.
Większą ilość atrakcji zapewnili wystawcy. Lasy Państwowe pochwaliły się potrawami z roślin i zwierząt. Królowała dziczyzna, choć nie zabrakło też smalcu i grzybów. Sporo emocji wzbudziło stoisko Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Wykwalifikowani kucharze zaprezentowali pokaz kuchni molekularnej.
Organizację Kongresu mocno wsparło też Centrum Ogrodnicze „Daglezja” w Rykach. Jego właściciel, Artur Maj nie tylko ozdobił salę roślinami, ale też zaprosił uczestników do zwiedzania ogrodu pokazowego.
Więcej w aktualnym wydaniu "Twojego Głosu".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze