VII Rajd Taekwondocki to niezapomniana wyprawa dla około 60 uczestników z trzech klubów. Mroźna pogoda nie przeszkodziła w zdobywaniu lessowych wąwozów, rozbijaniu lodowych tafli oraz pełnej śnieżnej zabawie na trasie. Naturalne przeszkody i górskie stoki dodały rajdowi charakteru przygody, a organizatorzy zachęcają już do udziału w kolejnej wiosennej edycji.
17 stycznia odbył się VII Rajd Taekwondocki w zimowej odsłonie. W wydarzeniu wzięło udział około 60 osób, reprezentujących Dęblińską Szkołę Taekwondo, Puławski Klub Taekwondo ITF oraz klub sztuk walki Gedeon.
Trasa rajdu liczyła około 10 kilometrów i prowadziła przez lessowe wąwozy. Zimowa sceneria, śnieg oraz słońce towarzyszące uczestnikom niemal przez cały czas sprawiły, że wyprawa była nie tylko formą ruchu, ale też ciekawym przeżyciem. Wyprawa była okazją do podziwiania przyrody i po prostu dobrej zabawy. Uczestnicy rozbijali lodowe tafle, robili aniołki na śniegu, tarzali się w białym puchu, a na bardziej stromych odcinkach zjeżdżali z górskich stoków. Dla wielu osób to właśnie te momenty były najbardzej zapamiętane.
Na trasie pojawiły się również naturalne przeszkody terenowe. Powalone drzewa utworzyły slalom i coś w rodzaju naturalnego labiryntu, przez który trzeba było się przecisnąć. Inne powalone pnie można było pokonać górą lub dołem, dzięki czemu marsz nabrał bardziej przygodowego charakteru i nie był jednostajny.
Organizatorzy już teraz zapraszają na kolejny rajd wiosenny, szczególnie osoby, które dotąd nie brały udziału w takich wyprawach. Uczestnicy zwracają uwagę, że obecność tych samych osób na kolejnych rajdach najlepiej pokazuje, że takie wydarzenia są potrzebne. Integrują, pomagają budować relacje i wzmacniają taekwondocką społeczność.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze