Reklama

Zmarł Paweł Nowaczyk

Miał dopiero 46 lat. Pogrzeb odbędzie się 4 listopada o godz. 11.00 na cmentarzu parafialnym w Rykach przy ul. Królewskiej

Paweł Nowaczyk zachorował w sierpniu 2014 roku. Pękł mu tętniak. Od tamtej pory nie miał kontaktu ze światem. Pochodzi z Ryk. Ukończył Wyższą Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie. W ostatnich latach przeszedł na wojskową emeryturę i mieszkał w Warszawie.

Pewnego dnia źle się poczuł. Niepokoiły nagłe skoki ciśnienia. Paweł poszedł do lekarza po leki. Niestety na niewiele się one zdały. Kilka dni po wizycie pękł mu tętniak. Jedna półkula mózgu przestała funkcjonować. Mężczyzna został sparaliżowany. Nie poruszał się i nie mówił. Nie wiadomo było czy Paweł Słyszał i rozumiał co się do niego mówiło. Nadzieją były zajęcia rehabilitacyjne.

Reklama

Niemal od razu ruszyły różne akcje charytatywne. Pieniądze były potrzebne na jego rehabilitację. Kiedy Paweł Nowaczyk by zdrowy sam nigdy nie przechodził obok potrzebujących. Bez wahania wziął udział w 24-godzinnej sztafecie biegowej zorganizowanej przez grupę Biegusie.pl na rzez chorej Zosi. Gdy sam potrzebował pomocy, nie brakowało chętnych, żeby go wesprzeć, choćby przez akcję zbiórki plastikowych korków.

Paweł Nowaczyk zmarł 30 października. Jego pogrzeb odbędzie się 4 listopada o godz. 11:00 na cmentarzu parafialnym w Rykach.

Reklama

 

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-03 17:41:00

    Wieczne odpoczywanie daj MU PANIE!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości