Dziś na cmentarzu w Lublinie rodzina, przyjaciele, znajomi pożegnali prof. dra hab. Jerzego Karskiego. Przez kilka lat prowadził Szpital Powiatowy w Rykach
Profesor Jerzy Karski zmarł nagle. Miał 85 lat. Dziś wiele osób żegnało go na jednym z lubelskich cmentarzy. Był nestorem medycyny ratunkowej w Polsce i wieloletnim konsultantem krajowym medycyny ratunkowej. Nauczyciel i wychowawca wielu pokoleń lekarzy. Wybitny chirurg. Właściciel spółki NZOZ "Klinika", która przez wiele lat prowadziła Szpital Powiatowy w Rykach. - Z wielkim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pana Profesora, który tak wiele zrobił dla naszego powiatu poprzez modernizację szpitala w Rykach, która przez lata pozwoliła na prowadzenie go na wysokim poziomie - mówi Dariusz Szczygielski, starosta rycki.
NZOZ "Klinika" swoją działalność w ryckim szpitalu rozpoczęła w 2005 roku. Szpital jako Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej był na skraju bankructwa. Wielomilionowe zadłużenie i rozpadający się budynek. - Był w tragicznym stanie. Na strychu zlokalizowany był oddział chorób wewnętrznych. W klitkach, urągających godności leżeli chorzy. Tylko dzięki bardzo dobrej kadrze lekarskiej oraz zaangażowaniu pielęgniarek, salowych i noszowych ten oddział funkcjonował. Przy najbliższej kontroli NFZ musiałby być zamknięty - opowiadał profesor Karski. Musiał zaczynać od inwestycji, nie tylko w zasoby ludzkie, ale również infrastrukturę, tak aby placówka mogła spełnić określone standardy i mogła dalej świadczyć opiekę medyczną głównie dla mieszkańców powiatu ryckiego. - Przejęliśmy szpital wiedząc, że musimy go dostosować do wymogów. Praktycznie rzecz biorąc, szpital w 2006 roku powinien być zamknięty. Taka jest rzeczywistość. Warunki stawiane przez Ministerstwo Zdrowia i Unię Europejską, żeby szpital mógł funkcjonować, nigdy nie mogłyby być spełnione, jeżeli nie byłby przeprowadzony remont - mówił prof. Jerzy Karski.
W niedługim czasie szpital zmienił swój wygląd. Najpierw wewnątrz, a później na zewnątrz. Rozkwit ryckiego szpitala trwał do 2010 roku. Później zaczęły się problemy. Zbiegło się to ze zmianą władz starostwa. Ostatecznie w 2013 roku NZOZ "Klinika" wycofała się z działalności w Rykach. - Miałem wielki sentyment do Ryk - mówił pan profesor, gdy już go tu nie było. Szpital trafiał w ręce różnych podmiotów. Aż w końcu rycka placówka jesienią 2018 roku została zamknięta. Po wygranych wyborach, Dariusz Szczygielski - nowy starosta rycki - obiecał ponowne uruchomienie szpitala w Rykach. Udało się to w październiku 2019 roku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze