Reklama

37-latek wyłudził rower za blisko 2 tys. zł

Sprzedający był z Lublina, kupujący z Warszawy. Spotkali się w Rykach, aby dokonać transakcji. Kupujący otrzymał towar, a sprzedający nie dostał zapłaty

Zgłoszenie o oszustwie wpłynęło do ryckiej komendy na początku września. Mieszkaniec Lublina powiadomił, że został oszukany podczas sprzedaży towaru przez Internet, w wyniku czego stracił rower o wartości blisko 2.000 zł.

Z relacji zawiadamiającego wynikało, że wystawił w Internecie ogłoszenie dotyczące sprzedaży. Telefonicznie skontaktował się z nim mężczyzna zainteresowany zakupem roweru. Mężczyźni dogadali się co do ceny i sposobu przekazania towaru. Ustalili, że spotkają się na jednej ze stacji paliw na terenie Ryk. Kilka godzin przed spotkaniem kupujący zadzwonił do sprzedającego z pytaniem czy może wykonać przelew, gdyż jest niedziela i ma problemy z wypłatą pieniędzy w bankomacie. Mieszkaniec Lublina przystał na propozycję i podał swój numer konta bankowego. Gdy spotkali się w umówionym miejscu, 37-latek, aby uwiarygodnić dokonanie przelewu, pokazał sprzedającemu swój telefon z potwierdzeniem przelania pieniędzy. Sprzedający przekazał rower. Gdy następnego dnia okazało się, że pieniądze do niego nie dotarły, skontaktował się z kupującym. Ten przez kilka dni zwodził go twierdząc, że wkrótce dokona przelewu. Mieszkaniec Lublina  podejrzewając, że został oszukany, zgłosił sprawę na policję.

Reklama

Podczas prowadzonego postępowania ryccy kryminalni ustalili sprawcę oszustwa, którym okazał się 37-letni mieszkaniec Warszawy. Dodatkowo, jak się okazało, mężczyzna w dniu dokonania oszustwa kierował samochodem wbrew sądowemu zakazowi prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Zostały mu przedstawione zarzuty, do których się przyznał. 

Mężczyzna był już notowany w przeszłości za podobne przestępstwa. Za oszustwo będzie odpowiadał w warunkach recydywy. Grozi mu do 12 lat więzienia.

Reklama

 

 

 

aspirant sztabowy Agnieszka Marchlak

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości