Na MOP Sarny przy drodze ekspresowej S17 doszło do usiłowania włamania i kradzieży wartościowych rzeczy. Sprawca, 44-latek z Radomia, został zatrzymany po dwóch latach dzięki współpracy policjantów z Ryk i Rzeszowa. Teraz grozi mu nawet 5 lat więzienia oraz odpowiedzialność za fałszywe tablice rejestracyjne.
Ryccy policjanci wyjaśnili sprawę usiłowania włamania, do którego doszło ponad dwa lata temu na MOP Sarny przy drodze ekspresowej S17. Sprawca próbował ukraść torbę z dokumentami oraz portfel z pieniędzmi o wartości około 3000 złotych. Dzięki szybkiej reakcji właściciela nie doszło do pełnej kradzieży.
Śledczy ustalili, że za przestępstwem stoi 44-letni mieszkaniec Radomia. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut, a decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za usiłowanie kradzieży z włamaniem grozi mu kara do 10 lat więzienia.
Sprawę prowadzili policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Rykach razem z kryminalnymi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Kilka dni temu 44-latek wpadł w ręce policjantów z Komisariatu Policji w Chęcinach podczas rutynowej kontroli drogowej samochodu marki BMW. - W trakcie sprawdzenia okazało się, że pojazd posiada tablice rejestracyjne nieprzypisane do tego auta - informuje policja.
Po zatrzymaniu mężczyzna został przekazany ryckim funkcjonariuszom i doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Rykach, gdzie usłyszał zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem. Sąd Rejonowy w Rykach zastosował wobec niego tymczasowy areszt.
Używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu jest przestępstwem zagorożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Fot: KPP w Rykach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze