Reklama

Droga na Rososz w przebudowie

Mieszkańcy boją się, że to fuszerka i wiadukt jest za nisko

Przez ostatnie 2 tygodnie kierowcy pokonujący trasę z Ryk do Rososzy, Leopoldowa i dalej zdążyli się już przyzwyczaić do utrudnień na wysokości nowego wiaduktu w ciągu drogi ekspresowej S 17. Wśród Czytelników pojawiły się nawet sugestie, że może chodzić o jakąś fuszerkę, że drogowcy zbyt nisko posadowili wiadukt. Nic bardziej mylnego. Jak wyjaśnia Adrian Madej z firmy PORR, wszystko odbywa się zgodnie z planem. PORR, który buduje 20-kilometrowy odcinek od wsi Skrudki do granicy województwa w tym obwodnicę Ryk odpowiada za projektowanie i wykonanie trasy. Okazało się, że tańszym i lepszym rozwiązaniem w realizacji jest wybudowanie niższego wiaduktu, a potem niwelacja terenu drogi. Z takimi pracami mamy właśnie do czynienia. Drogowcy zdarli "starą" nawierzchnię asfaltową. Pogłębiają koryto drogi. Wykonają nową podbudowę i przykryją "świeżutkim" dywanikiem asfaltowym.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości