W ruch poszły grabie, szpadel, śrubokręty, a nawet poziomica. W sobotę mieszkańcy Jarmołówki w Rykach wzięli udział w akcji porządkowania parku na Placu Wolności
Społeczników zebrał sołtys Roman Kucharski. Na jego apel odpowiedziało kilkanaście osób. Każdy wyposażony w maseczkę i rękawiczki był gotów natychmiast zabrać się do pracy. Tej nie brakowało, bo za 4 tys. zł z ubiegłorocznego funduszu sołeckiego udało się zakupić szereg przedmiotów i materiałów, by poprawić wizerunek osiedla.
Najbardziej widoczny efekt prac stanął przy jednej z głównych alei parku. To okazała, stylowo wykonana, drewniana tablica. Jej przeznaczenie będzie wyjątkowe. - Posłuży jako galeria zdjęć dotyczących Jarmołówki. Znikają nam historyczne obiekty. Dlatego chcemy je opisać: kto w jakim domu żył, mieszkał i czym się zajmował - mówi Kucharski. W utworzeniu ruchomej ekspozycji pomogą lokalni pasjonaci historii: Barbara Kwiatkowska, Andrzej Cieśla, Izabela Marek czy Edward Wróbel. Na razie tablica będzie jedna, ale wkrótce pojawi się kolejna.
W wyniku sobotnich prac wiele zmieniło się na boiskach. Przy pomocy klubu sportowego "Basket" Ryki i Tomasza Czyżewskiego udało się powiesić nowe tablice i obręcze do koszykówki. Stare były już spróchniałe, a w stalowej rurce mocującej zagnieździły się nawet pszczoły. W pełni użyteczne stały się boiska do piłki nożnej i siatkowej. Mieszkańcy zawiesili bowiem siatki na słupach i w bramkach. - Opryskaliśmy też szczeliny boiska, by nie zarastało trawą i uzupełniliśmy górkę saneczkową o balustradę - wylicza sołtys Jarmołówki.
Wspólna praca i skromny posiłek po jej zakończeniu zjednoczyła mieszkańców. Zadowolenia nie kryje inicjator wydarzenia. - Cieszę się, że tak dużo osób przybyło. Mogliśmy porozmawiać i zaplanować przyszłość. We wrześniu spotkamy się na zebraniu, by zrobić podział funduszy. Na pewno pojawią się nowe pomysły ich wykorzystania - ocenia Kucharski.
Tymczasem społecznicy zachęcają do korzystania z tego, co już zostało utworzone. - Chcemy, by tu się wszyscy spotykali i integrowali. Staramy się przywoływać stare tradycje. Zaczęliśmy śpiewać litanię pod figurką, albo w inny sposób ożywiamy osiedle, by wyglądało jeszcze piękniej. Szczególnie zależy nam na młodzieży. Dla nich zawiesiliśmy siatki, żeby tu rozgrywali mecze piłkarskie - zaznacza sołtys.
Ale jednocześnie wolontariusze mają do młodych jedną uwagę. - Prosimy, aby po sobie sprzątali. Żeby nie chodzili po stołach i nie pisali po wiacie. To nie w porządku, żeby seniorzy sprzątali po młodych kapsle po piwie - zaznacza Halina Jakubaszek.
Tomasz Kępka
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze