Reklama

GM. RYKI Zwyrodnialec zostawił swojego psa na śmierć głodową

Stary i brzydki, to go na sznurek i do lasu. Tak niestety jeszcze wiele osób rozwiązuje problem niechcianego psa lub kota

- Brakuje mi słów, żeby określić kogoś takiego - mówi mieszkaniec Leopoldowa, który dziś rano niedaleko swojego domu znalazł psa przywiązanego do gałęzi w pobliskim lesie. - Wyszedłem z domu i usłyszałem takie kwilenie psa - opowiada mężczyzna. Nie chce ujawniać swojego nazwiska, bo mówi, że nie zależy mu na rozgłosie, chce zwrócić tylko uwagę na problem złego traktowania swoich czworonogów przez właścicieli. - Zrobiłem obrządek, ale "wołanie" psa o pomoc było coraz bardziej głośne - kontynuuje mężczyzna. To go zaniepokoiło. Poszedł sprawdzić co się dzieje. Przeszedł kilkadziesiąt metrów w głąb lasu i natrafił na wychudzonego psa przywiązanego sznurkiem od snopowiązałki do gałęzi. Nie wiadomo ile zwierzak tak się męczył. - Ja usłyszałem go dzisiaj, ale być może tak leżał już parę dni - zastanawia się mieszkaniec Leopoldowa.

Jak przyznają mieszkańcy, w tej okolicy przypadki porzucania psów i kotów to bardzo częste przypadki. - Podjeżdżają samochodem i po prostu wyrzucają - mówi żona naszego rozmówcy. - To się dzieje nagminnie. Był taki czas, że mieliśmy 7 kotów wyrzuconych przez swoich właścicieli - dodaje mężczyzna. Czasami udaje się złapać kogoś na gorącym uczynku. Kiedyś swojego kota wyrzuciła nawet nauczycielka. -  Moja mama zaszła do niej i powiedziała, żeby zabrała swojego kota, to odpowiedziała, że go nie weźmie, bo nie ma czym go karmić, a my mamy krowy to możemy dać mu mleko. W końcu mąż tej nauczycielki przyjechał i zabrał kotka - opowiada kobieta. I wcale nie był to pojedynczy przypadek. Inna nauczycielka jechała samochodem. Zatrzymała się i wyrzuciła z samochodu swojego psa. - Kiedy to zauważyliśmy zatrzymaliśmy się. Wtedy nauczycielka zawstydziła się i złapała swojego psa z powrotem do pudełka. Aż włos się na głowie jeży, że takie rzeczy mogą robić nauczyciele. Jaki dają przykład swoim uczniom - rozkłada ręce nasz rozmówca. 

Reklama

Takich przypadków jest w tej okolicy nie brakuje. Dzisiejszy, zgłosili na policję. - Prowadzimy czynności mające na celu ustalenie właściciela, który pozostawił swojego psa na pewną śmierć - informuje st.asp. Radosław Żmuda, rzecznik prasowy ryckiej policji. Może być to podciągnięte pod znęcanie się nad zwierzętami, za co grozi odpowiedzialność karna. Policja zawiadomiła już Urząd Miejski w Rykach, a urzędnicy właściciela schroniska, z którym mają podpisaną umowę na umieszczenie w nim bezdomnych psów.

W tym roku gmina Ryk zaplanowała w swoim budżecie 80 tys. zł na pomoc bezdomnym zwierzętom. Na samo wyłapywanie i umieszczanie ich w schronisku zaplanowano 54 tys. zł. W 2020 roku na Program wydano 82 664 zł. Najwięcej kosztowało umieszczenie zwierząt w schronisku. Samorząd zapłacił ponad 60 tys. zł. Usługi weterynaryjne, m.in. kastracja, sterylizacja, odpchlenie, odrobaczenie, pomoc zwierzętom, które ucierpiały w wypadkach kosztowały gminę blisko 22 tys. zł. Na zakup karmy samorząd wydał 700 zł.

Reklama

 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kate - niezalogowany 2021-04-30 15:30:40

    Pies przeżył by trafić do schroniska bez wolontariatu :( Oby jeszcze żył

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Lena - niezalogowany 2021-04-30 15:52:20

    Biedna Psinka ????

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Monika M - niezalogowany 2021-05-13 10:15:38

    Wydajecie 60 tyś na umieszczanie zwierząt w jednym z najgorszych w Polsce schronisk! Właściciel schroniska w Sobolewie ma zarzuty znęcania się nad zwierzętami, ciągle ma jakieś sprawy sądowe. Czy nie wstyd burmistrzowi, że skazuje te biedne psy na śmierć - płacąc jeszcze za to grubą kasę??? jest tyle lepszych schronisk... przejrzyjcie na oczy i PRZEDE WSZYSTKIM skupcie się na zapobieganiu tej bezdomności - bezpłatne kastracje i czipowanie!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości