Zastępy straży gasiły dziś pożar suchej trzciny w Ogonowie (gm. Ryki)
Strażacy zostali zaalarmowani około godz. 17. Trzcina paliła się w miejscu, gdzie do czasu zawalenia się mostu był staw. Obecnie teren porośnięty jest roślinnością. Ogień pojawił się w kilku miejscach. Ratownicy przy pomocy tłumic i jednego prądu wody ugasili palącą się trzcinę.
Przełom zimy i wiosny to okres, w którym wzrasta liczba pożarów traw na łąkach i nieużytkach rolnych. Wiele osób, pomimo zakazu, pozbywa się suchych traw i pozostałości roślinnych podpalając je. To zagraża życiu i zdrowiu ludzi i zwierząt.
- Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności są doskonałym materiałem palnym, co w połączeniu z nieodpowiedzialnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów - mówi mł. bryg. Jarosław Lasek, rzecznik prasowy KP PSP w Rykach.
Niestety, wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalanie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę. Tak jednak nie jest. Proceder nie tylko w znacznym stopniu niszczy przyrodę, ale jest również bardzo niebezpieczny z uwagi na brak kontroli nad błyskawicznie rozprzestrzeniającym się żywiołem.
Przed wypalaniem suchych traw przestrzegają nie tylko strażacy, ale również policja. - Należy pamiętać, że wypalanie traw jest zabronione na podstawie kodeksu wykroczeń, który przewiduje za to karę grzywny w wysokości nawet do 5.000 zł - przypomina st. asp. Agnieszka Marchlak, rzecznik prasowy KPP w Rykach. Jeśli wypalanie traw spowoduje pożar, w którym zagrożone zostanie mienie lub życie, można trafić do więzienia nawet na 10 lat.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze