Gdy w lasach powiatu wołomińskiego szaleje jeden z największych pożarów w regionie, na miejsce akcji pojechał także strażak z Ryk. Sekcyjny Tomasz Żmuda z tutejszej Komendy Powiatowej PSP dołączył do modułu GFFF Lublin – specjalistycznej grupy gaszącej pożary lasów z ziemi, w trudnym terenie i bez użycia pojazdów. Powiat rycki ma swojego człowieka w tej walce.
Sekcyjny Tomasz Żmuda z Komendy Powiatowej PSP w Rykach dołączył do akcji gaśniczej w powiecie wołomińskim na Mazowszu. Rycki strażak działa w składzie specjalistycznego modułu GFFF Lublin, który został skierowany do walki z rozległym pożarem lasu pod Warszawą.
Moduł GFFF (Ground Forest Fire Fighting) to wyspecjalizowana jednostka do gaszenia pożarów lasów z ziemi – bez użycia pojazdów, w najtrudniejszym terenie i przy użyciu narzędzi ręcznych. Taka praca wymaga bardzo dobrego przygotowania fizycznego oraz doświadczenia w działaniach w lesie.
Do powiatu wołomińskiego skierowano łącznie cztery takie moduły: z Poznania, Lublina, Łodzi i Olsztyna. Sekcyjny Żmuda reprezentuje powiat rykowski w tym ogólnopolskim wysiłku gaśniczym.
Pożar objął już około 300 hektarów lasów w powiecie wołomińskim. To jedna z największych akcji gaśniczych prowadzonych obecnie w Polsce. Działania trwają nieprzerwanie na czterech odcinkach bojowych, strażacy walczą zarówno z frontem ognia, jak i dogaszają kolejne zarzewia.
Skala mobilizacji jest ogromna i widać to po liczbach. Spoza województwa mazowieckiego przysłano 67 pojazdów i 278 strażaków, w tym dwie kompanie gaśnicze „Wisła” i „Narew”, dwie kompanie szkolne oraz pięć modułów GFFF z Poznania, Łodzi, Olsztyna, Lublina i Białegostoku. Siły mazowieckie to kolejne 157 pojazdów PSP i OSP oraz 585 strażaków. Akcję wspiera także około 100 pojazdów i ponad 200 osób z innych służb – m.in. Policji i Lasów Państwowych. Od godziny 7:00, na wniosek wojewody, do działań dołączyło również 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.
W powietrzu pracują policyjny śmigłowiec Black Hawk, dwa śmigłowce cywilne, pięć samolotów Dromader zadysponowanych przez Lasy Państwowe, drony PSP oraz wojskowy dron Bayraktar, który wspiera rozpoznanie i monitorowanie sytuacji z powietrza. Sytuację na miejscu nadzoruje wicewojewoda mazowiecki Robert Sitnik, pozostający w stałym kontakcie z dowodzącymi akcją.
Ogień nadal nie został opanowany i służby wciąż są w pełnej gotowości, kontynuują działania.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze