Reklama

Jedna osoba trafiła do szpitala po zderzeniu osobówki z cysterną

Do wypadku doszło w środę około godziny 20 na drodze krajowej nr 48. Na wysokości stacji paliw Moya osobowy opel wjechał w tył cysterny przewożącej 27 ton gazu propan-butan

Na miejsce wezwano służby ratunkowe. W zdarzeniu ranna została kobieta kierująca oplem. - Kierująca samochodem osobowym przed przybyciem służb ratowniczych sama opuściła pojazd - informuje st. bryg. Jarosław Lasek.

W wyniku zderzenia doszło do pożaru w komorze silnika samochodu osobowego. - Pożar komory ugasił za pomocą gaśnicy pracownik pobliskiej stacji pali, który prywatnie jest również strażakiem OSP Ułęż - dodaje rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Rykach. - Postawa druha jest godna pochwały. Dzięki jego działaniom nie doszło do większej tragedii - zauważa rzecznik. - Gratulujemy należytej postawy. Jak pokazała ta sytuacja, powiedzenie „Strażakiem się jest, a nie bywa”, to nie są puste słowa - kończy st. bryg. Lasek

Reklama

Zespół Ratownictwa Medycznego udzielił pomocy kierującej samochodem, a następnie zabrał ją do szpitala.

W wyniku zderzenia cysterna nie została uszkodzona.

Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu i oświetleniu terenu akcji, odłączeniu akumulatora w rozbitym pojeździe oraz usunięciu pozostałości powypadkowych, które zagrażały innym uczestnikom ruchu drogowego. W działaniach udział brali strażacy z KP PSP w Rykach i OSP Ułęż.

Policja wyjaśnia dokładne przyczyny zdarzenie.

 

 

 

Fot. OSP KSRG Ułęż

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości