Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w niedzielę nad ranem na drodze powiatowej łączącej Nowodwór z drogą krajową k48. 21-latek kierujący Oplem Astrą na prostym odcinku zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Mężczyzna jechał bez zapiętych pasów i po zderzeniu wypadł z auta. Poniósł śmierć na miejscu
Wczoraj przed godziną 5 rano służby ratunkowe i policja zostały poinformowane o wypadku w miejscowości Ułęż na drodze powiatowej między Nowodworem a drogą "kocką". Dwa tygodnie temu to właśnie na skrzyżowaniu tych dróg doszło do tragicznego w skutkach wypadku, w którym śmierć poniosło dwóch 34-letnich mężczyzn, a cztery osoby zostało ranne.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący Oplem z nieustalonych przyczyn zjechał z drogi i uderzył w drzewo - informuje nadkom. Andrzej Fijołek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Kierującym okazał się 21-letni mieszkaniec gminy Nowodwór. Podróżował sam. Młody kierowca zginał na miejscu. Jego ciało zostało odnalezione poza samochodem. - 21-latek nie miał zapiętych pasów i po zderzeniu wypadł z auta przez szybę - informuje rzecznik KWP.
Policja pod nadzorem prokuratora wyjaśnia okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Sekcja zwłok wyjaśni co było bezpośrednią przyczyną śmierci młodego mężczyzny i czy w chwili wypadku był trzeźwy. Policjanci apelują o ostrożność. 21-letni mieszkaniec gminy Nowodwór to druga ofiara śmiertelna na drogach powiatu ryckiego w ostatnich dniach. W środę wieczorem śmiertelnie potrącony został 70-letni mieszkaniec gminy Ryki. Do zdarzenia doszło w Moszczance na drodze krajowej k48.
(źródło i fot. KWP Lublin)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze