Reklama

Kot wszedł na drzewo i potrzebował pomocy. Niecodzienna akcja straży w Rykach

Mieszkańcy bloków przy ulicy Witosa w Rykach zaalarmowali we wtorek Państwową Straż Pożarną – na szczycie wysokiego drzewa od dwóch dni tkwił kot, który nie mógł zejść o własnych siłach. Strażacy przyjechali, rozstawili specjalistyczną drabinę i sprawnie zakończyli akcję. Zwierzę wróciło na ziemię bez szwanku.

Dwa dni na drzewie

We wtorek rano mieszkańcy bloków przy ulicy Witosa w Rykach obserwowali nietypową interwencję ryckiej straży pożarnej. Kot utknął na wysokim drzewie i nie był w stanie zejść sam. Jak udało nam się ustalić spędził tam aż dwie doby, zanim strażacy, wezwani przez zaniepokojonych mieszkańców, podjęli akcję ratunkową.

Specjalistyczna drabina w ruch

Ze względu na wysokość drzewa strażacy musieli użyć specjalistycznej drabiny. Zespół z Państwowej Straży Pożarnej w Rykach działał sprawnie i bez zbędnej zwłoki. Zwierzę zostało bezpiecznie sprowadzone na ziemię. Przebieg interwencji przyciągnął uwagę sąsiadów i spotkał się z ich wyraźnym uznaniem.

Reklama

Mieszkańcy dziękują strażakom

Akcja ratunkowa została ciepło odebrana przez mieszkańców pobliskich bloków. Chwalą zaangażowanie ryckiej jednostki i dziękują strażakom za szybką oraz skuteczną pomoc. Dla wielu osób to dowód, że strażacy w Rykach reagują też na pozornie drobne, codzienne sytuacje, kiedy potrzebna jest fachowa interwencja.

- Bardzo doceniamy ich starania, jesteśmy wdzięczni że to zrobili - mówią mieszkańcy - precyzyjnie do tego podeszli - dodają.

Za zdjęcia dziękujemy Pani Agnieszce Bartnik

Źródło: Materiały własne - twojglos.pl Aktualizacja: 23/06/2026 10:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo TwojGlos




Reklama
Najnowsze wiadomości