W najbardziej wymagającej kategorii, mimo wielu uczestniczek, tym razem wygrał przedstawiciel płci męskiej. 28 kwietnia w Rykach zakończył się finał wojewódzkiego konkursu „Śpiewający słowik”
Dwa dni wokalnych zmagań przyniosły wiele emocji. Najwięcej było ich w czwartek, gdy do rywalizacji przystąpili najstarsi uczestnicy z wyrafinowanym już poczuciem artystycznym i wyrobionym głosem. Ze sceny płynęły piosenki festiwalowe, musicalowe i poezja śpiewana. A nawet pojawiły się utwory autorskie, napisane przez samych uczestników. Wszystkich wykonań wysłuchało trzyosobowe jury. Aby ocenić występy dzieci i młodzieży, w tym roku Ryki odwiedzili: laureatka „The Voice of Poland” Ewa Szlachcic, wokalista jazzowy Wojciech Myrczek oraz lider i dyrygent chóru „Gospel Rain” Grzegorz Głuch.
- Bardzo się cieszę, że mogliśmy wysłuchać tak wspaniałych kreacji. Wiem, że to były nerwy, ale nerwy, które się miło wspomina i które chcemy przełamywać po to, by dzielić się tym, co jest w nas, co jest w naszych sercach, co wyrażamy za pomocą muzyki – mówił Wojciech Myrczek.
- Dziękuję za te wszystkie piękne utwory, jakie zabrzmiały. Jestem bardzo wzruszona repertuarem, który był wybierany, czy to poprzez was, czy przez prowadzących. Było widać, że wybieraliście nie te oczywiste, „oklepane” na festiwalach piosenki, ale te trudniejsze, więc tym bardziej gratuluję. To jest świetna droga, by w każdej piosence znaleźć coś dla siebie i odrobinę siebie – zaznacza Ewa Szlachcic.
Jurorzy nie kryli, że nie łatwo było im wybrać najlepszego wykonawcę. - Trudno jest porównać i nagrodzić tak różne utwory: piosenkę literacką, musicalową, współczesną i starszą, ale na nowo interpretowaną. Najważniejsze jest to, że macie pasję do śpiewania. A to jest ważniejsze niż nagrody. Więc nie zrażajcie się niczym, a kryzysy niech będą napędzające – mówi Grzegorz Głuch.
Po naradach jurorzy wybrali dwójkę wyróżnionych i trzy czołowe miejsca. Wyróżnienia zostały przyznane: Aleksandrze Rutynie i Justynie Wysockiej. Miejscem trzecim ucieszyła się Iga Tyśkiewicz. Druga w kolejności była Hanna Kuźniarska. A miejsce pierwsze zajął Krystian Janiuk.
Radość zwycięzcy była ogromna, podobnie jak zaskoczenie. - Ciągle jeszcze jestem rozemocjonowany. Kompletnie się tego nie spodziewałem. Dobierając utwór stawiałem na aktorstwo, dlatego wybrałem piosenkę musicalową „Szelki władzy”. Nie jest to co prawda mój repertuar, bo gustuję raczej w bluesowych, skocznych piosenkach, ale okazało się, że jednak warto było poeksperymentować – przyznaje laureat „Śpiewającego Słowika”.
Oprócz Krystiana, sukcesem na festiwalu wojewódzkim mógł pochwalić się Kamil Mitura z Radzynia Podlaskiego. Za autorską piosenkę otrzymała nagrodę specjalną od burmistrza Ryk Jarosława Żaczka. Włodarz miasta nie krył satysfakcji, z kolejnej edycji finałowego konkursu, jaki odbył się w Rykach. Nie omieszkał też pogratulować zwycięzcom. - Cieszę się, że w naszym mieście odbywa się impreza takiej rangi. Ale tu nie miejsce jest ważne, ale to, że mogą się pięknie zaprezentować uczestnicy. Życzę sukcesów na wszystkich scenach, abyście w tej pasji pozostawali, bo ludzie, którzy kochają muzykę, są lepsi – podkreśla Jarosław Żaczek.
Wszyscy laureaci otrzymali statuetki i nagrody ufundowane przez Wojewódzki Ośrodek Kultury w Lublinie, Starostwo Powiatowe w Rykach oraz Urząd Miejski w Rykach z Miejsko-Gminnym Centrum Kultury.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze