Ten niebezpieczny proceder zauważył jeden z mieszkańców Nowodworu. Sprawą już zajmuje się policja
22 lipca do komendy powiatowej policji w Rykach wpłynęło zgłoszenie dotyczące wylewania nieczystości płynnych do lasu w Nowodworze. Natrafił na nie jeden z mieszkańców, który tego dnia udał się na przejażdżkę rowerową. To co zobaczył odebrało mu mowę. Tysiące litrów wylanych ścieków z przydomowych szamb, butelki oraz zużyte opony, a na ziemi ślady opon ciągnika rolniczego. Mężczyzna od razu zgłosił sprawę na policję.
- Prowadzimy czynności dotyczące ustalenia sprawcy - mówi st. asp. Radosław Żmuda, oficer prasowy ryckiej policji.
Aby dotrzeć do miejsca "zbrodni", jadąc w kierunku Grabowa należy skręcić za cmentarzem parafialnym w lewo w leśną drogę. Tam po przejechaniu ok. 500 metrów ujrzymy dół i śmierdzące ścieki.
Więcej na ten temat w najbliższym wydaniu "Twojego Głosu" już 4 sierpnia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ale trza mieć we łbie nasrane by tak robić
To trzeba wziąść pod lupę urząd gminy w Nowodwórze
Swój mózg weź pod lupę
Ale trza mieć we łbie nasrane by tak robić
To trzeba wziąść pod lupę urząd gminy w Nowodwórze
Swój mózg weź pod lupę