Do wypadku doszło ubiegłej nocy w Dęblinie. Dwaj mężczyźni podróżowali osobowym Audi. Obaj byli nietrzeźwi
Do zdarzenia doszło ok. 1 w nocy z wtorku na środę. Na łuku drogi na ul. Tysiąclecia w Dęblinie (obok sklepu Wiola) auto uderzyło w słup oświetleniowy. - Osobowym audi podróżowało dwóch mieszkańców gm. Ryki w wieku 27 i 29 lat - mówi podinsp. Robert Wąsik z ryckiej policji. Po zderzeniu zostali zabrani karetką do szpitala. Jak się okazało nic im się nie stało. Jednak zostali zatrzymani w policyjnym areszcie. - Każdy z nich miał ponad 2 promile alkoholu we krwi - dodaje policjant. Trwa ustalanie kto był kierowcą. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości sprawcy może grozić do 2 lat więzienia. Dodatkowo będzie odpowiadał za spowodowanie kolizji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie rozumiem podawania ilości alkoholu we krwi pasażera. To jego prywatna sprawa w Polsce spożywanie alkoholu jest legalne.
Panie Gościu chyba Pan nie potrafi czytać ze zrozumieniem , albo Pan ma plus 10 do bystrości . W artykule autor nie napisał, który z nich był pasażerem , a wręcz kotku odwrotnie , że trwają czynności dzięki, którym niezawodni super szeryfowie hero ustalą kto był driver, a kto nie. Będą tylko jaja jak okaże się, że w związku z tym, że pili razem, mieli tyle samo promili to i kierowali razem, albo co gorsza żaden z nich. Tyle jest tu kombinacji, że jak bym był mundurowym i szef kazał by mi rozwiązać to równanie to źle bym się poczuł i poszedł na stuprocent płatne L4, oczywiście dlugotrwale
Nie rozumiem podawania ilości alkoholu we krwi pasażera. To jego prywatna sprawa w Polsce spożywanie alkoholu jest legalne.
Panie Gościu chyba Pan nie potrafi czytać ze zrozumieniem , albo Pan ma plus 10 do bystrości . W artykule autor nie napisał, który z nich był pasażerem , a wręcz kotku odwrotnie , że trwają czynności dzięki, którym niezawodni super szeryfowie hero ustalą kto był driver, a kto nie. Będą tylko jaja jak okaże się, że w związku z tym, że pili razem, mieli tyle samo promili to i kierowali razem, albo co gorsza żaden z nich. Tyle jest tu kombinacji, że jak bym był mundurowym i szef kazał by mi rozwiązać to równanie to źle bym się poczuł i poszedł na stuprocent płatne L4, oczywiście dlugotrwale