Dziś po południu w szpitalu w Radomiu zmarł dr Tadeusz Graca. Miał 72 lata. Przegrał walkę z koronawirusem
Dr Tadeusz Graca był związany z rycką uczelnią od samego początku jej funkcjonowania,, czyli od 1997 roku. Najpierw szkoła nosiła nazwę Wyższa Szkoła Umiejętności Pedagogicznych i Zarządzania a później Lubelska Szkoła Wyższa w Rykach. - Przeszedłem przez wszystkie stanowiska od wykładowcy do rektora. Najdłużej byłem dziekanem i najmilej wspominam tamten czas. Dobrze się czułem w Rykach, bo chociaż szkoła funkcjonowała z jednym tylko kierunkiem „pedagogika”, to prowadziliśmy studia na wielu specjalnościach - mówił jeszcze w lipcu tego roku Tadeusz Graca. Doktor nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki w specjalności teoria wychowania.Organizator wielu konferencji zarówno krajowych jak i międzynarodowych. Autor licznych publikacji naukowych, współredaktor książek. Praktyk z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem zawodowym.
We wrześniu 2013 r. z powodów organizacyjnych i planowanych przedsięwzięć za porozumieniem stron odszedł z Ryk na stanowisko rektora Wyższej Szkoły Euroregionalnej w Józefowie. Kontaktów z Rykami nie zerwał. Nadal prowadził tu zajęcia i grupy seminaryjne dla licencjatów. Nawet wiosenna fala koronawirusa ich nie przerwała. Zajęcia odbywały się przez internet. - Jeszcze we wrześniu odbywały się obrony prac, w których brał udział - mówi dyrektor Grażyna Piskorska z LSW.
3 grudnia trafił do szpitala. Miał koronawirusa. Zmarł dziś ok. 14-tej. - Był przesympatycznym, miłym, łagodnym i mądrym człowiekiem. Doceniany przez innych polskich naukowców. Zawsze dla każdego znalazł czas. Studenci go uwielbiali. Nie denerwował się. Do samego końca był do dyspozycji swoich studentów. Rozmawiał ze mną o powrocie na stałe do ryckiej uczelni - wspomina dyrektor Piskorska. Śmierć przerwała te plany.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wspaniały człowiek.
Sympatyczny, empatyczny .Z sercem na dłoni dla studentów . Człowiek z prawdziwym powołaniem .Jego wykłady były ciekawe i pouczające . Jego śmierć mnie przygnębiła i do tej pory nie moge uwierzyć.
Wspaniały człowiek.
Sympatyczny, empatyczny .Z sercem na dłoni dla studentów . Człowiek z prawdziwym powołaniem .Jego wykłady były ciekawe i pouczające . Jego śmierć mnie przygnębiła i do tej pory nie moge uwierzyć.