Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Nowodworze reaktywują Młodzieżową Drużynę Pożarniczą. - Zapraszamy dzieci i młodzież do wstępowania do straży - zachęca Marcin Cybula, prezes jednostki
Drużyna istnieje od dwóch lat, ale ze względu na pandemię jej działalność została ograniczona. - Chcemy na nowo ruszyć z działalnością i zachęcić młode pokolenie do zapisywania się. Nabór wciąż trwa - mówi prezes Cybula. W tym celu strażacy odwiedzili szkołę w Nowodworze. - Rozpoczął się okres grzewczy, więc przeprowadzamy pogadanki dla klas VI-VIII o czadzie i pożarach sadzy. Przy okazji opowiadaliśmy o naszej działalności i mówiliśmy o naborze - dodaje. Zgłaszać mogą się osoby w wieku 12 - 17 lat.
Ochotnicy zorganizowali również spotkanie w remizie dla najmłodszych i ich rodziców w minioną sobotę. Uczestnicy i przyszli kandydaci mogli zapoznać się z planem działania MDP i poznać opiekunów. Zgłosiło się już blisko 20 osób. - Za dwa tygodnie zapraszamy na kolejne spotkanie, na którym też będzie można się zapisać - zaznacza Marcin Cybula.
Aby drużyna mogła działać, potrzebni byli opiekunowie. W tym celu trzeba było przeszkolić kilku strażaków. Na trzydniowe szkolenie we Fromborku pojechał Mateusz Mateńka, Piotr Drański i Krystian Pikułka. - Było około 30 strażaków z różnych stron Polski i wymieniliśmy się doświadczeniami. Zachęcili nas do działania i postanowiliśmy spróbować w naszej jednostce - wyjaśnia Mateusz Mateńka. Działa w OSP od 3 lat. Teraz chce dzielić się wiedzą i doświadczeniem z innymi. - Jestem tu dzięki panu prezesowi, który wiele robi na rzec naszej jednostki i to on wpadł na pomysł reaktywacji drużyny. Cieszę się, że rośne młode pokolenie osób, które chcą służyć innym, bo przecież my kiedyś odejdziemy na emeryturę, więc musi nas ktoś zastąpić - zaznacza Mateusz Mateńka.
Strażacy planują podczas spotkań z dzieci i młodzieżą organizować m.in. zajęcia z udzielania pierwszej pomocy, obsługi podstawowego sprzętu pożarniczego oraz zachowań w niebezpiecznych sytuacjach. - W życiu codziennym zdarzają się wypadki, to jest nieuniknione i chcemy nauczyć ich, jak w takich sytuacjach reagować, bo taka wiedza może uratować nie tylko czyjeś zdrowie, ale również i życie - zaznacza pan Mateusz.
Wśród członkiń Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej jest Małgorzata Wojtaś. - Od zawsze ciągnęło mnie do służb mundurowych. Chciałam sprawdzić, jak tam jest. Na pierwszych zajęciach było super, bo atmosfera była przyjazna - relacjonuje 15 - latka. - Oglądaliśmy wóz bojowy, remizę i garaże oraz sprzęt pożarniczy i najbardziej spodobała mi się pompa pływająca po wodzie - dodaje.
Zadowolenia z decyzji córki nie kryje mama Małgorzaty. - Uważam, że jeśli jest zainteresowana strażą, to niech tego zasmakuje. Nawet gdyby miała działać tam przez jakiś czas, to z pewnością czegoś się nauczy i wiele z tego wyniesie - mówi Renata Wojtaś.- Córka interesuje się wieloma rzeczami i niech się w nich sprawdza. Potem zobaczy w czym czuje się najlepiej. W straży nauczy się reagować w różnych sytuacjach i podstaw udzielania pierwszej pomocy - dodaje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze