Ogień zaczynał trawić płot i drewnianą wiatę na terenie Hufca ZHP Ryki. Z pożarem poszycia leśnego walczyło kilka zastępów straży pożarnej
Ogień pojawił się około godziny 15 w lasku pomiędzy Buksą a harcówką przy ul. Piaskowej w Rykach. Szybko rozprzestrzeniał się w kierunku siedziby harcerzy. Po kilkunastu minutach palił się już płot oraz jedna z drewnianych wiat na terenie harcówki. Na szczęście w porę nadeszła pomoc. Strażacy przystąpili do akcji podając prądy wody. Ratownicy po kilku minutach opanowali żywioł.
- Trudno określić, co mogło być przyczyną pojawienia się ognia. Na pewno w lesie jest bardzo sucho - zauważa Jacek Zagożdżon, komendant Hufca ZHP Ryki. - Na szczęście nikomu nic się nie stało, straty też nie są duże. Zniszczony jest płot, tablica informacyjna i część wiaty - dodaje komendant.
Przyczyny pożaru wyjaśniają policjanci.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze