O 4 rano reprezentanci dekanatu ryckiego wyszli na ostatni etap 40. Pieszej pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę
Wczoraj wieczorem pielgrzymi spotkali się w Mirowie, gdzie została odprawiona Msza św. - W tym roku inaczej....zawsze nas tu było pełno...śpiew, modlitwa, zabawa.... w tym roku smutno - mówi Sylwia Kałaska, która znalazła się w 5-osobowej grupie reprezentantów dekanatu ryckiego.
Tak jak co roku na ostatni etap pielgrzymi wyszli bardzo wcześnie. Już ok. 4:00. Po 2 godzinach byli w kaplicy Cudownego obrazu, gdzie wzięli udział we Mszy Św. Był to ostatni punkt 40. Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej. Po mszy część pielgrzymów wróciła do domów, część pozostała w Częstochowie na jutrzejsze obchody Święta Wniebowzięcia NMP.
W tym roku Pielgrzymka była wyjątkowa. Wszystko przez koronawirusa. Kiedy w poprzednich latach na Jasną Górę wędrowało tysiące pielgrzymów z Podlasia, w tym roku na trasie znajdowało się tylko 10. reprezentantów. Tegoroczna pielgrzymka miała charakter modlitewnej sztafety. Każdego dnia na trasę wyruszała inna grupa pątników. Reprezentacja dekanatu ryckiego wyruszała na szlak trzykrotnie. na odcinkach Dęblin-Czarnolas, Jasieniec Iłżecki-Suchedniów i ostatni Mirów-Jasna Góra. - Dziś rano ruszyliśmy w kierunku Jasnej Góry wyruszamy do Matki z intencjami wszystkich pielgrzymów duchowych - mówi pani Sylwia.
Ponieważ tylko nieliczna grupa pątników z diecezji siedleckiej mogła fizycznie wziąć udział w pielgrzymce, dlatego kierownictwo Pielgrzymki zachęcało do udziału w pielgrzymce duchowej. Podobnie jak w latach poprzednich, w kościołach parafialnych były organizowane wieczorne spotkania modlitewne.
fot.Sylwia Kałaska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze